Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 31 października 2017

Sekretne życie drzew - Peter Wohlleben - recenzja

Rzadko kiedy sięgam po tego typu książki. Z reguły wolę takie, w których mam jakąś konkretną historię, akcję, ciekawą fabułę i bohaterów. O "Sekretnym życiu drzew" gdzieś wcześniej słyszałam. Później okazało się "Książką Roku 2016 w kategorii: literatura faktu, publicystyka" według portalu Lubimy Czytać, dlatego chętnie się za nią zabrałam, gdy pożyczył mi ją kolega.

Tutaj nie ma co za bardzo opowiadać o fabule, bo jako takiej nie ma. To zbiór wyjątkowych informacji poświęconych egzystowaniu drzew i ich korelacji z innymi mniejszymi roślinami oraz stworzeniami. Przyznam szczerze, że dla mnie część z tych wiadomości nie była niczym nowym, ale to za sprawą zdawania przeze mnie matury z biologii na poziomie rozszerzonym kilka lat temu. Dla osób, które nigdy nie zagłębiały się bardziej w to, jak funkcjonują różne gatunki drzew, może być to spory zastrzyk wiedzy. W końcu nie każdy wie, co tak naprawdę się z nimi dzieje poza tym, że dają przyjemny cień latem, a jesienną porą gubią liście.

Co ciekawe, widać, że autor "Sekretnego życia drzew" to zdecydowanie pasjonat. Wręcz wyczuwa się, że jest przepełniony emocjami, a momentami wręcz ekscytacją, kiedy opowiada o drzewach. Do tego przedstawia sporo nawiązań do różnego rodzaju badań, które również są ciekawostkami i dostarczają sporo nowych informacji. Poza tym to, w jaki sposób pisze Peter Wohlleben, może przekonać do szanowania lasów, czy ogólnie otaczającej nas naturalnej zieleni, nawet największego ekologicznego ignoranta.

Kolejną rzeczą, o jakiej warto wspomnieć, jest wydanie. Ja miałam okazję zapoznać się z tym nieilustrowanym, ale według mnie równie dobrym. Oprawa sprawia wrażenie bardzo ekologicznej, co tutaj zdecydowanie pasuje. Ponadto, moim zdaniem, rysunek drzewa na okładce jest dość ciekawy i dobrze komponuje się z grafiką przy każdym rozdziale. Patrząc na wydanie ilustrowane, napiszę tak. Przejrzałam je z ciekawości któregoś dnia w księgarni i jest jeszcze lepsze. Wydaje mi się, że przyjemniejsze do czytania, a do tego mnóstwo pięknych zdjęć. Coś dla czytelników, którzy uwielbiają ładne wydania.

Z jednej strony, jak już wspomniałam, ta książka to zbiór naprawdę wielu interesujących wiadomości dotyczących drzew i ich funkcjonowania. Z drugiej strony osobiście nie przepadam za tego typu literaturą, dlatego nie mogę napisać, żeby wciągnęła mnie bez reszty i że przeczytałam ją jednym tchem. Niestety, tak nie było, a treść dozowałam sobie raz w mniejszym, raz w większym stopniu. Byłam jednak ciekawa fenomenu "Sekretnego życia drzew" i w ostateczności, nie żałuję, że po tę książkę sięgnęłam, chociaż momentami było dla mnie nudnawo.

Jeżeli interesujecie się przyrodą, a w szczególności drzewami, chcecie się dowiedzieć o nich czegoś więcej, to zdecydowanie jest to książka dla Was. Kto nie przepada ani za tym, ani za tego typu literaturą, raczej odradzam, bo może się zwyczajnie nie spodobać, a w końcu czytanie ma sprawiać przyjemność, a nie męczyć. A jeśli, tak jak ja, jesteście po prostu ciekawi, dlaczego "Sekretne życie drzew" tak wielu zachwyciło, to właśnie z tej zwykłej ciekawości, po prostu się z nią zapoznajcie. Kilka dodatkowych informacji nie zaszkodzi.

PS. Jeżeli nie o drzewach, zawsze można chcieć dowiedzieć się czegoś o zwierzętach w "Duchowym życiu zwierząt" również Petera Wohllebena ;)




Książka wydana przez Wydawnictwo Otwarte

poniedziałek, 30 października 2017

Stalowe serce - Brandon Sanderson - recenzja

Brandon Sanderson jest twórcą wielu powieści z gatunki fantastyki, największą sławę przyniósł mu cykl „Z mgły zrodzony”. W 2015 roku w Polsce wydano książkę pt. „Stalowe Serce” tego autora, która jest pierwszą częścią trylogii.

„Stalowe Serce” to opowieść o władzy i obaleniu władzy, porusza problemy społeczne, ale i polityczne, które mogą być metaforą do czasów współczesnych. Czas akcji toczy się w przyszłości, jest to fantastyka złączona z rzeczywistością, co jest bardzo trudne do przedstawienia. Czytamy tu o superbohaterach, zwykłych ludziach, świecie podziemi, niesamowitych maszynach, ale i o Unii Europejskiej i Amerykach, co czyni z tej historii bardziej wizję przyszłości niż całkowicie wykreowany świat przez autora. Wbrew pozorom nie jest to pomieszanie z poplątaniem, tylko bardzo oryginalna i wciągająca historia, w której wszystko jest spójne. Takich motywów i niepowtarzalnego świata, nie da się znaleźć w żadnej innej powieści. W tle ciągnie się wątek przyjaźni, który w następnych tomach może przerodzić się w coś więcej.


Książkę czyta się lekko i przyjemnie, szybko wciągamy się w fabułę i podążamy za losami głównych bohaterów. Nie przeszkadza w tym nowe nazewnictwo, charakterystyczne dla fantastyki. Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo, dzięki czemu lepiej poznajemy bohatera, który potrafi rozśmieszyć nie tylko swoich przyjaciół, ale i nas.

Miałam mieszane uczucia, gdy sięgałam po „Stalowe Serce”, było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie zawiodłam się, bardzo się zaskoczyłam, gdy spodobała mi się ta historia. Na pewno sięgnę po następne części. Polecam ją przede wszystkim czytelnikom, którzy pragną oderwać się od rzeczywistości i wkroczyć w nieznany świat, który nie przytłoczy nowymi informacjami.




Agnieszka, lat 16



Książka wydana przez





Karo i szalone wyzwania - Anna Makowska - recenzja

Książka „Karo i szalone wyzwania” Anny Makowskiej to pamiętnik nastolatki. Przez kilka dni śledzimy perypetie Karoliny i jej klasy. Choć książka skierowana jest do młodszych czytelników tak 10-14 lat, bardzo przyjemnie mi się ją czytało, wybuchałam nawet śmiechem, śledząc poczytania głównej bohaterki.

Mamy tu małe śledztwo, jakie prowadzą koleżanki i koledzy, a także sama Karo, ale i rozterki prawdziwej nastolatki takie jak rywalizacja, szkolne problemy, przyjaźń czy pierwsze zauroczenia. Lekturę umilają ręczne obrazki i notatki Karo.

To bardzo sympatyczna książka i szczerze ją polecam młodszym nastolatkom. Myślę, że znajdą tutaj sporo swojego świata.


MJ


Książka wydana przez


sobota, 28 października 2017

Spódniczka ze starej podszewki - Urszula Ziober - recenzja

Ostatnio miałam okazję, przeczytać książkę „Spódniczka ze starej podszewki” autorstwa Urszuli Ziober

W księgarniach można znaleźć wiele pozycji o tematyce II wojny światowej zwłaszcza polskich autorów. Jest to na pewno znacząca część historii naszego państwa. Wiele osób mówi, że nawet gdy już się skończyła, już nic nie było tak samo. Tak jest też w tym utworze. Został on napisany na podstawie wspomnień Janiny Janowicz i opowiada o wielu rzeczach. 

Zaczęłam tę książkę czytać pewnego dnia w drodze do domu i potem nie mogłam się od niej oderwać do nocy. Zaczęła się spokojnie, przedstawiono w niej życie zwykłej rodziny. Akcja rozwinęła się i tak samo, jak codzienność tej familii już nie była zwyczajna. Życie w podróży, tylko po to, by trafić do zimnego Kazachstanu.

W tej książce wnuczka spisała opowieść babci i myślę, że jest to wielkim plusem. Nie codziennie możemy się spotkać z tak wzruszającą, ładną i smutną historią. Utwór naprawdę skłania do przemyśleń, a czasami do łez. Mimo ciężkiej tematyki czytało mi się ją bardzo przyjemnie i jestem pewna, że poruszy ona wiele serc.


Julia, lat 15





Książka wydana przez


czwartek, 26 października 2017

Królowa zbrodni - Andrew Wilson - recenzja

Ta powieść kryminalna o intrygującym tytule została napisana przez Andrew Wilsona – ambitnego pisarza oraz dziennikarza, o którym na razie raczej mało słychać w mediach, lecz przypuszczam, że bardzo szybko to się zmieni. Napisał między innymi biografię Alexandra McQueena oraz powieść kryminalną „Kłamliwy język”.

Zima, rok 1926. Znana wielbicielom kryminałów, autorka największej ilości bestsellerów w historii literatury Agatha Christie zostaje zatrzymana przez tajemniczego osobnika, który zmusza ją do odcięcia się od rodziny i „zniknięcia” z ich życia na pewien czas. Pisarka zgadza się pod wpływem gróźb, a nieznajomy mężczyzna odkrywa karty: chce, by Agatha Christie popełniła dla niego morderstwo. Wszystko zależy już tylko od wybitnej autorki... Ulegnie jego naciskom, czy stawi opór?

Książka jest oparta na faktach – Agatha Christie naprawdę zniknęła w grudniu tamtego roku i nikt nie wie do tej pory gdzie była i co robiła przez całe 10 dni, od momentu zauważenia jej zaginięcia, aż do odnalezienia miejsca jej pobytu – pisarka nawet w swojej autobiografii pominęła ten okres w życiu. Kryminał ten przedstawia zatem rozbudowaną teorię autora na temat zniknięcia pisarki. Na końcu książki Andrew Wilson umieścił imponującą listę źródeł, z których korzystał oraz faktów na temat czasu, w którym zniknęła Agatha Christie. Niesamowite jest to, jak bardzo przygotował się do napisania tej książki.

Tę powieść czyta się bardzo lekko i płynnie, nie jest męcząca. Nie jest przeznaczona tylko dla fanów Agathy Christie – wręcz przeciwnie, uważam, że z pewnością wciągnie niejednego wielbiciela kryminałów.

W książce znajduje się masa „smaczków” i nawiązań do twórczości A. Christie - na pewno spodoba się to miłośnikom tej pisarki, a tym, którzy nie czytali jej powieści z kolei nie będą one przeszkadzały. Przeciwnie - mnie one zachęciły, by poświęcić tej autorce oraz jej imponującej kolekcji kryminałów trochę czasu w najbliższej przyszłości.


Agnieszka, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo


wtorek, 24 października 2017

Schronienie - Harlan Coben - recenzja

Harlana Cobena autora kilkudziesięciu thrillerów, w tym wielu bestsellerów myślę, że nie trzeba szczególnie przedstawiać, bo każdy mol książkowy o nim słyszał.

Popularny pisarz w najnowszej książce „Schronienie” opisuje już kolejne pokolenie, bo bratanka detektywa i bohatera całej serii książek Myrona Bolitare - Mickeya.

Nastoletni Mickey trafia do nowej szkoły. Niestety wiele niedobrego wydarza się w jego życiu. Miał wypadek, jego ojciec nie żyje, a matka popada w nałóg i jest na odwyku, a on musi zamieszkać z niezbyt lubianym wujem. W szkole też nie wiedzie mu się najlepiej. Udaje mu się jednak zaprzyjaźnić z Łyżką i Emą - dwojgiem odszczepieńców. Niestety dziewczyna, którą poznał i polubił, nagle znika, a od starej miejscowej wariatki dowiaduję się, że jego ojciec jednak nie umarł...

Powieść do przeczytania w jeden wieczór no może w dwa. Lekki styl pisarza, szybka akcja, zagadka kryminalna, dowcipne dialogi, to na pewno atuty tej powieści. Jest to pierwszy tom trylogii o Mickeyu i z pewnością sięgnę po następne części.

MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo


poniedziałek, 23 października 2017

Podtrzymując wszechświat - Jennifer Niven - recenzja

Autorem książki pt. „Podtrzymując wszechświat” jest Jennifer Niven. Urodziła się 14 maja 1968 r. Napisała już wiele świetnych książek. Jedną z nich jest na przykład bestsellerowa i uwielbiana przez młodych czytelników powieść „Wszystkie jasne miejsca”.

„Podtrzymując Wszechświat” opowiada o znajdowaniu osoby, która widzi cię takim, jakim jesteś naprawdę. Jest to powieść młodzieżowo-obyczajowa.

Jest to książka o dziewczynie, jeszcze niedawno nazywanej „najgrubszą nastolatką w Ameryce”, która zmaga się z codziennymi problemami oraz ze złośliwościami ze strony rówieśników. Jednak nikt tak naprawdę nie zna Libby i powodu, dlaczego tak przytyła. I o chłopaku, który jest lubiany i popularny, jednak ma problemy z rozpoznawaniem twarzy, czego nikt nie wie, nawet jego rodzice. Jack i Libby przez głupią licealną zabawę trafiają na terapię szkolną i odkrywają, że im więcej czasu ze sobą spędzają, tym mniej samotni się czują.

Powieść uczy nas, że dobrze widzi się tylko sercem. Nie wolno oceniać ludzi po tym, jak wyglądają, ponieważ po poznaniu ich może się okazać, że staną się dla nas bardzo ważni. A my dzięki tej znajomości, staniemy się o wiele szczęśliwsi.

Książka została napisana prostymi i łatwym językiem. Dzięki opisom można jeszcze lepiej wyobrazić sobie sytuacje, ludzi i miejsca. Jest ciekawie napisana, bo główni bohaterowie opowiadają swoją historię na przemian.

Myślę, że książka ta zainteresuje czytelników, ponieważ przedstawiona w niej miłość, która zrodziła się z nienawiści, jest naprawdę niesamowita. Powieść Jennifer Niven bardzo mi się podobała, bo wzbudziła we mnie wiele emocji, które wpłynęły na mnie bardzo pozytywnie i na pewno sięgnę jeszcze po inne książki tej autorki. Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią romanse i chcą poznać historię Libby i Jacka.



Kaja, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo


niedziela, 22 października 2017

We dwoje - Nicholas Sparks - recenzja

Nicholas Sparks to dla mnie wybitny powieściopisarz, podbijający serca każdej kobiety na świecie. Autor licznych bestsellerów, z których sześć zostało zekranizowanych. Uważam, że mogę go nazwać literackim mężem każdej romantyczki, kobiety, która pragnie, by ktoś wstrzelił się w jej gust. On to potrafi i robi to w każdej swojej historii.

Sparks
budzi we mnie pożądanie do swoich powieści. Po przeczytaniu jednej pragnę czytać kolejną. Niestety przeczytam już wszystkie i teraz muszę czekać rok albo dwa na kolejną nową historię. A dla nałogowego czytelnika są to najgorsze dwa lata w życiu. Czy ta książka spełniła moje oczekiwania?

Autor przedstawił tę historię z perspektywy ojca i męża. Mężczyzny, który ma wszystko kochającą żonę, córeczkę. Ma ludzi, dla których chce się żyć. Russel Green szczęśliwy trzydziestolatek, który ma dobrą posadę w dużej firmie i przepiękny dom. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest fantastyczne i o czym tu pisać. Niestety jego życie wkracza na zły tor, na ten krytyczny moment. Śmierć żony to już wielki cios dla Russela, ale niestety życie go nie oszczędza, główny bohater traci również posadę. 


Czeka go wielki sprawdzian. Musi zając się swoją córeczką. Człowiek, który został wrzucony na tak głęboką wodę, jest rozbity, nie wie co dalej. Czy da sobie radę? Russel nie może się załamać, ponieważ ma dla kogo żyć, musi stanąć najpierw oko w oko z samym sobą. Przeprowadzić „wewnętrzną rozmowę”, żeby poznać najpierw samego siebie, swoje ukryte emocje, wyzbyć się niemocy a dopiero później stać się oparciem, przyjacielem, mamą w tacie i przede wszystkim tatą dla tej małej, która nie jest niczemu winna i nie jest w stanie pojąć tego świata. Bardzo też wyeksponowano jej położenie w tej sytuacji. Ojciec pragnąłby uchronić dziewczynkę od wszystkiego, co złe i niepotrzebne. Ta historia nie kończy się dobrze. Jest w tej historii głębokie i ukryte piękno.
Ta książka, a raczej historia dotknęła tak mojego serca, że nie mogłam powstrzymać łez. Oczy nie dawały rady i zalał je potok łez. Dostrzegłam nie tylko wielką siłę ojca, ale także jego desperacje, jego słabości, chęć walki z samym sobą. Jest to coś niesamowitego i dotyka serca.

Z pierwszymi rozdziałami obawiałam się tego, co będzie dalej, ponieważ Sparks skupił się tutaj teoretycznie na mężczyźnie. I można, by sobie zadać pytanie, ale jak? Cała książka o uczuciach i życiu Russella, a czytają ją miliony kobiet? Słuchajcie, to dotyka jeszcze bardziej. Zobaczycie sami, że ujrzeć oczami czytelnika mężczyznę, który przeżywa swój wewnętrzny dramat, jest niesamowicie wzruszające.


Polecam tę książkę ojcom, żeby ujrzeli, że nie wolno bronić się przed uczuciami. Wy musicie odnaleźć w sobie siłę. Kobiety, a wy i tak to przeczytacie, bo ta jak i inne historie Nicholasa Sparksa wrastają w nasze serca na zawsze.

Przygotujcie chusteczki i do dzieła!


Ducky, lat 18



Książka wydana przez Wydawnictwo





czwartek, 19 października 2017

Gra miłości - Huntley Fitzpatrick - recenzja

Huntley Fitzpatrick - amerykańska autorka wielu książek. Zadebiutowała powieścią „Moje życie obok”, gdzie znajdziemy imiennie tych samych bohaterów co w „Grze miłości”, ale te dwie historie oprócz zbieżności imion nic więcej nie łączy.

Książka ta zdecydowanie należy do tych na zimowe wieczory, kiedy to po całym dniu ciężkiej pracy fizycznej, jak i umysłowej pragniemy chwilowego wytchnienia i zatracenia się w pięknej historii dwojga pozornie różnych młodych ludzi.

Tim Mason – siedemnastoletni chłopak, który mogłoby się wydawać, życie ma przed sobą. Niestety to nie ten typ. Tim jest młodym alkoholikiem i nałogowym palaczem. Kilka miesięcy przed osiągnięciem pełnoletności dostaje ultimatum, bogatego ojca -biznesmena. Ma on zachowywać się jak dorosły, zerwać z nałogiem, najnormalniej w świecie żyć jak zwykły człowiek, który zaraz wejdzie w świat dorosłych, jeżeli nie dotrzyma danego słowa, ojciec odetnie go od pieniędzy i fundusz przeznaczony na jego studia zostanie przeznaczony na jego siostrę bliźniaczkę.

Natomiast Alice Garett to najstarsza z rodzeństwa, przyszła pielęgniarka, dziewczyna, która ma na głowie całe swoje młodsze rodzeństwo, ponieważ jej matka spędza większość czasu w szpitalu u ojca Alice. Ta młoda dziewczyna jest w stałym związku, który niestety nie daje jej tyle szczęścia ile powinien. Myślę, że można ją określić jaką dojrzałą i odpowiedzialną młodą kobietę.

No faktycznie, coś tutaj nie gra, dwoje totalnie różnych osób, o skrajnie różnym zachowaniu i podejściu do życia ma coś łączyć? Owszem, miłość jest nieprzewidywalna. Na początku Alice jest w związku i nie interesuje się przyjacielem swojego młodszego brata. Nie myśli o nim jako o partnerze na życie, tylko jako „intruzie”, który zamieszkał w pokoju nad garażem, gdzie ona chciała urządzić swoją przestrzeń. Pała ona opiekuńczością do Tima i nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego jego rodzina go skreśliła. Buty do biegania, plastry nikotynowe, wspólna kolacja czy to będzie początek czegoś nowego?

Ta opowieść pokazuje, że z każdej sytuacji jest wyjście. Czasami w tym najgorszym momencie naszego życia, kiedy już dotykamy dna, pojawia się mała iskierka (jaką tutaj jest Alice), jest to znak, że warto iść do przodu i się nie poddawać. Uczucie jest w stanie wygrać z każdymi przeciwnościami losu. Pomimo popełnianych błędów, chwilowych załamań we dwoje łatwiej przejść przez wichurę, jaką jest życie każdego młodego człowieka.


Ducky, lat 18


Książka wydana przez

http://www.zysk.com.pl/


Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt - - recenzja

Berenika Kołomycka z wykształcenia jest rzeźbiarzem, pracuje jako grafik, ilustrator i projektant.

Biorąc do ręki komiks autorki myślałam, że to kolejna banalna historia dla młodych czytelników, a tu bardzo pozytywnie zostałam zaskoczona tym, że w małej niepozornej formie można przedstawić poważne tematy.

„Malutki Lisek i Wielki Dzik. Świt” porusza za pomocą barwnych ilustracji, które wprowadzają odpowiedni nostalgiczny nastrój i krótkich dialogów bohaterów, ciekawy, ale i poważny temat, jakim jest przemijanie i umieranie. Robi to jednak subtelnie i łagodnie.

To historia, która może stać się podstawą do dyskusji z dziećmi o tym, że wszyscy się starzejemy, że wszystko w życiu przemija i ma swój koniec tak jak nasze życie. Należy się tez cieszyć chwilą obecną i nie odkładać swoich marzeń na później.

Komiks został nagrodzony w drugiej edycji „Konkursu im. Janusza Christy na Komiks dla dzieci".



MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo

https://egmont.pl/

środa, 18 października 2017

Niedoskonały cud - Andrea De Carlo - recenzja

Książka Andrea de Carla „Niedoskonały cud” ma ładną, pogodną okładkę, również dostępny opis sugeruje ciepłą i romantyczną historię.

Milena Migliari to Włoszka osiadła w prowansalskim mieście, gdzie prowadzi lodziarnię, i jak się jej wydaje szczęśliwe życie. Natomiast Nick Cruickshank to spełniony muzyk rockowy, który wydawało by się, że w życiu osiągnął wszystko. Bohaterowie spotykają się przypadkiem...

Przez większość czasu książka strasznie mi się dłużyła. Właściwie nie dzieje się w niej zbyt wiele, za to mamy tu bardzo dużo przemyśleń i obserwacji z życia Milany i Nicka. Dla mnie nie było to wciągające, ba zaczęło mnie w pewnym momencie irytować. Zachowanie np. Mileny, która zauważa, że choć starała się nie popaść w rutynę i przyzwyczajania oraz narzucone społeczne i kulturalne role, tak naprawdę żyje w nich i właściwie spełnia oczekiwania innych, a nie swoje. Dopiero końcówka powieści jest ciekawa, zwłaszcza moment, kiedy wybucha awantura i następuje kulminacja żali i emocji przyjaciół i znajomych Mileny i Nicka.

Trudno polecić mi tę książkę, bo była to dla mnie nużąca lektura. Może spodoba się czytelnikom lubiącym długie rozważania nad uczuciami i życiem innych ludzi?



MJ



Książka wydana przez Wydawnictwo




wtorek, 17 października 2017

Mieć odwagę służyć - Cheryl Bachelder - recenzja

Autorka, szefowej jednej z dużych sieci restauracji amerykańskich, przedstawia pełne emocji rozważania o osiąganiu lepszych rezultatów zarządzaniu i rozwoju firmy dzięki służeniu innym. Co chwilę podkreśla konieczność usunięcia siebie z pierwszego planu i bycia pokornym, potrzebę słuchania drugiego człowieka i uczynienia partnera z szarego pracownika, znaczenie odwagi przy określaniu celu i wiele innych wzniosłych myśli. Słowa „usunąć się” i „służyć” pojawiają się dosłownie co kilka linijek.

Autorka pisze o dyskusjach na temat reorganizacji firmy i sporach o projekty lub nowinki techniczne itp. Kiedy jednak wymaże się te wyrazy lub inne piękne, ale bardzo ogólne wypowiedzenia i szuka się konkretnych wskazówek (np. w jakich sytuacjach i jak często szef powinien słuchać swoich podwładnych i ulegać ich sugestiom czy oczekiwaniom albo z czego konkretnie sam rezygnuje, zwłaszcza: czy taki „służebny” przywódca zgodzi się pracować za średnią krajową, zamiast np. za 20000 USD miesięcznie, by jego pracownicy nie stracili zapału do pracy w służeniu innym?), okazuje się, że praktycznie nie ma ich..

W sumie: kolejna książka o sprawach i ze wskazówkami oczywistymi dla każdego rozsądnego, myślącego i uczciwego kierownika, dyrektora, prezesa, zarządcy czy też innego pracownika. 



ZJ



Książka wydana przez Wydawnictwo Studio Emka


poniedziałek, 16 października 2017

Lifeblood. Krew życia - Gena Showalter - recenzja

W marcu bieżącego roku czytałam i zrecenzowałam książkę pt. Firstlife. Pierwsze życie” Geny Showalter, autorki m.in. serii „Alicja w krainie serc". Teraz, w moje ręce trafiła kontynuacja Firstlife - „Lifeblood. Krew życia".

Słowem przypomnienia. Człowiek przed pierwszą śmiercią musi się zdecydować, do której krainy chce trafić, gdy umrze. Do wyboru ma Trojkę - krainę światła, dobroci i równości lub Miriadę - w której można zdobyć sławę i bogactwo. Jeżeli człowiek nie podejmie decyzji, trafia do Krainy Wielu Końców, gdzie nie istnieje ani spokój, ani harmonia.

Po dramatycznych wydarzeniach z części pierwszej, w której główna bohaterka - Tenley umarła i zdecydowała się na przyłączenie do Trojki, czytelnik towarzyszy jej w stawianiu pierwszych kroków wśród wiecznego życia. W tej części spotyka ją jeszcze więcej nieprzyjemności, a jej życie jeszcze bardziej się komplikuje. Tenley poznaje wymagania i konsekwencje swojego wyboru - ona i jej ukochany stoją po przeciwnych stronach barykady, a przyszłość całego świata zależy od tego, czy podoła wyzwaniom.

Czytając tę książkę, czułam wsparcie 
dla czytelnika od strony autorki, bowiem rady, które dostaje Tenley są uniwersalne i każdy może wyciągnąć z nich jakąś naukę dla siebie. Mam wrażenie, że autorka w bardzo subtelny, acz dosadny sposób napisała książkę, która miała zmotywować człowieka, aby nigdy się nie poddawać, bez względu na to, jak beznadziejna wydaje się sytuacja, ponieważ patrząc na to, co dzieje się z Ten, mnie samej robiło się słabo.

Podsumowując, jest to książka napisana z genialnym wyczuciem i smakiem. Jednocześnie zawiera życiowe mądrości takie jak ta, że czasem nawet wśród tych dobrych znajdują się zdrajcy. Nikt nie jest idealny i każdy popełnia błędy. Ale każdy zasługuje na dobroć i wybaczenie.

Z niecierpliwością czekam na tom trzeci, gdyż po wciągnięciu się w tę serię, ciężko wrócić do normalności. Polecam każdemu!


OB, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo


piątek, 13 października 2017

Anglicy. Przewodnik podglądacza - Matt Rudd - recenzja

Ostatnio miałam okazję, przeczytać książkę „Anglicy. Przewodnik podglądacza” autorstwa Matta Rudda.

Jako że jestem fanką krajów anglojęzycznych, temat od razu mnie zainteresował. Nie sądziłam jednak, że spotkam się z czymś takim. Spodziewałam się próby zrozumienia nawyków Anglików, zamiast tego, dostałam wręcz sarkastyczny opis ich zachowań. Byłam więc jeszcze bardziej zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że sam autor też jest tej narodowości. Chyba jeszcze nigdy nie śmiałam się tak, jak przez dokładny opis kanapy i jej wpływu na codzienne życie, wątpię, że kiedyś nawet taki czytałam. Utwór ten jeszcze bardziej zachęcił mnie do poznania kultury tego deszczowego kraju, a w szczególności jego mieszkańców.

Książka zdecydowanie warta jest uwagi i promowania. Może stanie się bestsellerem? Jestem przekonana, że nigdzie indziej nie znajdzie się tak dokładnego wytłumaczenia, dlaczego podnóżki to czyste zło i dlaczego Anglicy są uzależnieni od curry.


Julia, lat 15




Za książkę dziękujemy Księgarni Internetowej


czwartek, 12 października 2017

Tajemnica Jacoba 3. Pożegnanie - Beata Andrzejczuk - recenzja

Gdy byłam w szkole podstawowej, ogromną radość sprawiało mi czytanie książek z serii: „Pamiętnik Nastolatki” pani Beaty Andrzejczuk. Po kilku latach trzymam w ręku ostatnią część przygód Natalii i Maksyma, której czytanie sprawiło mi podwójną radość.

Książka pod tytułem „Tajemnica Jacoba 3” jest kontynuacją przygód grupy przyjaciół. Tym razem, wspólnie wybierają się na wakacje.

Nowy chłopak Emily - Ethan jest sympatycznym, pomocnym młodzieńcem. Jacob - była, największa miłość Emily, wyrusza na Kretę wraz ze swoimi przyjaciółmi. Wzbudza to wiele obaw. Natalia boi się, że towarzystwo Jacoba będzie źródłem konfliktów. Młody mężczyzna stara się jednak odzyskać względy ukochanej.

Błogie wakacje Emily, przerywa zagadka żółtego, kaszmirowego szala. Dlaczego dziewczyna tak bardzo boi się widoku tkaniny?

Jakie wydarzenia z przeszłości wzbudzają w Emily negatywne wspomnienia? Czy dziewczyna wybaczy Jacobowi błędy, które popełnił? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie, czytając tę książkę!

Seria cieszy się ogromną popularnością wśród młodzieży, napisana w sposób zrozumiały dla każdego odbiorcy. Pełna zagadek, miłości, tajemnic. Poruszająca historia młodych ludzi. Doprowadza nas do łez wzruszenia, śmiechu oraz uczy.
Doskonała dla wszystkich osób, lubiących podróże i rozwiązywanie zagadek.

Natalia, lat 17
Książka wydana przez 
http://rafael.pl

środa, 11 października 2017

Rozstania - Karol Kopacki - recenzja

Trudno określić, czym jest ta książeczka zawierająca trzydzieści pięć krótkich, a wręcz króciuteńkich tekstów. Dla jednych będzie to tomik poetycki, w większości prozą, dla innych – drobne opowiadanka o życiu i przemijaniu, luźne uwagi o ludziach i sprawach pojawiających się w codziennym natłoku myśli, niektórzy może uznają ten zbiorek za filozoficzne notki na temat absurdu egzystencji (w zamyśle autora, sądząc po cytatach z Camusa i Kierkegaarda), a część zapyta, po co w ogóle publikować takie dywagacje?

Całość sprawia jednak nieco inne wrażenie – po prostu – wygląda jak realizacja osobistego pragnienia o powiedzeniu szerszemu gronu (światu?) o własnych przemyśleniach o życiu. Bez względu na to, za co uznamy ten tomik, trzeba mieć czas i dość refleksyjny, może nawet melancholijny nastrój, by go przeczytać. Może taki właśnie był jeden z celów jego wydania?

ZJ



Książka wydana przez Warszawską Firmę Wydawniczą





Król Gromoryk i niesforne jajko na miękko - Wojciech Widłak - recenzja

„Król Gromoryk i niesforne jajko na miękko” to kolejna propozycja z serii Czytam - Główkuję przygotowana przez Wydawnictwo Egmont. Znany autor dziecięcy Wojciech Widłak przedstawia dzieciom dowcipną historię, jak to pod nieobecność królowej Dobrochny tytułowy król Gromoryk wraz z niesfornym kotem Gadułą próbują przyrządzić proste danie...

Oprócz ciekawej historii w książeczce mamy zagadki i zabawy Anny Boboryk. Całość została zilustrowana przez Ewę
Poklewską-Koziełło. Znajdziemy też tu naklejki nagrody i dyplom sukcesu dla małego czytelnika.

Myślę, że jest to miła i interesująca lektura dla dzieci zaczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem. Kolorowe ilustracje, niedługi tekst, proste zdania oraz naklejki i zabawy powinny zachęcić do lektury. Polecam!


MJ 


Książka wydana przez Wydawnictwo

https://egmont.pl

poniedziałek, 9 października 2017

Wyspiański. Dopóki starczy życia - Monika Śliwińska - recenzja

Patrząc na kolejną rzecz o autorze „Wesela”, niejeden czytelnik interesujący się literaturą i sztuką zapyta: po co to, co jeszcze można napisać o Wyspiańskim po ponad stu latach, czy znów ktoś chce „wybić się” na nim?

Tymczasem, książka Moniki Śliwińskiej miło zaskakuje, nie jest zlepkiem informacji wybranych z artykułów czy opracowań opublikowanych wcześniej. W swej pracy autorka zaprezentowała bardzo ciekawy i głęboki portret artysty, zawarła ogromną ilość wiadomości dotychczas niepublikowanych, dotarła do wielu prywatnych szuflad i wybrała setki informacji z tekstów wydanych dotychczas.

Oryginalny jest początek książki: opis okoliczności związanych z przebiegiem pogrzebu z ogromnym zdjęciem konduktu, ale też z humorystycznym akcentem w postaci uwag rajców miejskich do rachunków wystawionych przez krakowskich przedsiębiorców próbujących zarobić przy okazji organizacji pochówku mistrza.

O charakterze i treści opracowania dużo mówią tytuły rozdziałów: „Barwa”, „Światło”, „Mrok” (jakże wymowne dla interesujących się Wyspiańskim) oraz „Wdowa” – poświęcony żonie artysty, kobiecie, która budziła mnóstwo nieprzychylnych jej komentarzy, przez wielu była znienawidzona, a na dodatek ponownie wyszła za mąż tuż przed pierwszą rocznicą śmierci Stanisława.

Dzięki bogatemu materiałowi czytelnik pozna Wyspiańskiego, ale też jego bliskich i znajomych, z innej strony, całkiem „nieupozowanych”, dlatego naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.


ZJ


Książka wydana przez Wydawnictwo





sobota, 7 października 2017

Z każdym oddechem - Maya Banks - recenzja

Miałam już okazję nieco poznać styl autorki. Podczytywałam trochę trylogii "Bez tchu", ale prawdę powiedziawszy, nigdy jej tak od przysłowiowej "dechy do dechy" nie przeczytałam, dlatego z chęcią sięgnęłam po "Z każdym oddechem".

Eliza jako nastolatka była bezgranicznie zakochana w Thomasie. Niestety, idealna miłość stała się największym koszmarem jej życia. Mężczyzna okazał się zwyrodnialcem i seryjnym mordercą. Dziewczyna przyczyniła się do tego, aby ten człowiek całą resztę swojego życia spędził w więzieniu. Starannie ukryła własną tożsamość i postanowiła rozpocząć nowe życie. Po dziesięciu latach przeszłość powraca. Thomas dziwnym sposobem zostaje oczyszczony z zarzutów i niewątpliwie planuje zemstę na Elizie. Kobieta chce sama wymierzyć sprawiedliwość, ale nie wie, że na jej drodze stanie wyjątkowo arogancki i nieziemsko przystojny Wade Sterling...

Dawno nie spotkałam się z książką, która na początku raczej mnie do siebie zniechęciła, żeby po połowie wciągnąć mnie bez reszty. Do tych stu sześćdziesięciu stron bardzo mi się dłużyło. Główna bohaterka lekko mnie irytowała i nie przypuszczałam, żeby nagle miało się to zmienić. Zależy kto, co lubi, ale ja nie przepadam za takimi przemyśleniami, jak na przykład:
Jego słowa wypaliły zwęgloną ścieżkę w jej umyśle, prosto do spustoszonej i już sczerniałej duszy.

Tak samo opis pierwszego zbliżenia pomiędzy Elizą a Wadem... Wyjątkowo nie przypadło mi to do gustu. Naprawdę nie kupuję tego typu tekstów. Wolę coś konkretnego, niż rozwodzenie się i idealizowanie drugiego bohatera w takim momencie. W innych książkach również sypią się komplementy garściami, ale tutaj było to dla mnie tak przesłodzone, że wcale nie miałam frajdy z czytania.

Na szczęście druga połowa książki nadrobiła. Jest tutaj więcej akcji, mniej dłużyzny. Dowiadujemy się więcej o relacji Elizy i Thomasa. Poznajemy naprawdę mroczny charakter tego człowieka. Jego zachowanie bez dwóch zdań napawa strachem. Teraz mamy do czynienia z thrillerem i to już o wiele bardziej przypadło mi do gustu. Nie powiem, mogło być jeszcze lepiej, ale w porównaniu z początkiem powieści, druga część tej książki jest bardzo dobra.

Oczywiście, nie należy zapominać o wątku miłosnym, który jest tutaj również obecny i chyba każdy czytelnik byłby w stanie się go domyślić. Uważam jednak, że zamiast skupiać się na relacji pomiędzy Elizą a Wadem, warto przyjrzeć się temu, co łączyło ją z Thomasem. To przerażające, że chodzą po tym świecie osoby tak wynaturzone i zdolne do okrucieństwa. Chora obsesja tej postaci doprowadziła do śmierci wielu niewinnych kobiet, ale najgorsze jest to, że Thomas miał niesłychane zdolności. Potrafił czytać w myślach i manipulować ludźmi do tego stopnia, że stawali się jego umysłowymi niewolnikami. To samo zastosował w przypadku Elizy. Przeraża mnie fakt, że jeden człowiek jest w stanie wyczuć podatność drugiego i sterować nim tylko i wyłączenie dla własnych korzyści. Myślę, że warto się nad tym zastanowić, bo chociaż tutaj jest to fikcją literacką, to w rzeczywistości również możemy spotkać się z tego typu ludźmi.

"Z każdym oddechem"
to z pewnością książka dla wielbicieli historii miłosnych z thrillerem w tle. Plusem tej powieści jest ukazanie owej miłości także z tej niebezpiecznej strony. Jako obsesji, a także, dla kontrastu, kwintesencji naiwności. Moim zdaniem przypadnie do gustu również tym, którzy szukają nie za wiele wymagającej od czytelnika lektury. Jeżeli macie ochotę na coś dobrego do przeczytania na weekend czy inny wolny wieczór, to z pewnością ta książka się do tego nada.





Książka wydana przez  Wydawnictwo HarperCollins

czwartek, 5 października 2017

Dawid Copperfield - Charles Dickens - recenzja

Kiedy ukazuje się kolejne wydanie powieści Karola Dickensa z połowy XIX wieku, wiele osób pyta, czy współczesny młody czytelnik zwróci na nią uwagę i wybierze spośród tysięcy publikacji. Chyba jest na to szansa, gdyż utwór ukazuje losy pisarza, tytułowego Dawida Copperfielda, opowiadane przez niego samego. Dzięki temu historia wydaje się dość prawdopodobna, a „staroświecki” angielski styl tworzy nastrój specyficzny dla książek Dickensa.

Kilkuletni bohater musiał przejść wiele trudów, by osiągnąć coś w życiu. Urodził się już po śmierci swojego ojca, miał złośliwego ojczyma, potem stracił matkę, wychowywał się w cudzych domach i musiał liczyć na dobre serce obcych ludzi. Zmagania życiowe Dawida ukazane są na szerokim tle społecznym dziewiętnastowiecznej Anglii oraz wzbogacone licznymi opisami (co nie wszystkim może się podobać…).

Mimo dość archaicznej formy i języka, powieść nie odstrasza dzisiejszego miłośnika czytania.
                                                                                                          ZJ


Książka wydana przez


http://www.sklep.zysk.com.pl

wtorek, 3 października 2017

Chata - William Paul Young - recenzja


O „Chacie” słyszałam i czytałam dosyć sporo. Na samym jednak początku przykuła moją uwagę jej okładka, która od razu skojarzyła mi się z pełną ciepła i nadziei powieścią. Do tego doszły rekomendacje innych, więc nie było wyjścia i kiedy tylko miałam okazję, sięgnęłam po nią.

Wakacje, które miały być cudownym czasem spędzonym w rodzinnym gronie, okazują się dla Mackenziego największym koszmarem. Chwila uzasadnionej nieuwagi wystarcza, aby jego najmłodsza córka Missy została porwana. Niestety, wszystko wskazuje na to, że dziewczynka padła ofiarą seryjnego, psychopatycznego mordercy, który do tej pory pozostaje nieuchwytny. Kilka lat po tych wydarzeniach Mack jest pogrążony w Wielkim Smutku. Cały czas nie może się pogodzić z tym, co miało miejsce. Niespodziewanie dostaje list od Boga, który zaprasza go na weekend do chaty, w której wcześniej znaleziono dowody zbrodni. Zrozpaczony Mack postanawia przyjąć owe zaproszenie, chociaż nie uważa swojego zachowania za racjonalne. Jednak to, czego doświadcza na miejscu, przechodzi jego najśmielsze oczekiwania. Ma szanse znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania i wyleczenie ze smutku dzięki Trójcy Świętej, która ukazuje mu się zupełnie niestandardowo.

„Chata” to przepiękna opowieść o niewiarygodnej sile miłości, nadziei i dobra. To niesamowite przedstawienie Boga i jego wszechmocy w sposób przystępny dla każdego człowieka. Już dawno nie trafiłam na książkę, która niosłaby ze sobą tyle uczuć i emocji. Ukazuje, że bezinteresowna miłość jest w stanie pokonać wszystko, co najgorsze. Dzięki niej człowiek jest zdolny żyć w wewnętrznej radości i spokoju ducha nawet ze świadomością, że w jego życiu wydarzyło się coś bardzo złego. To trudne do wyobrażenia, ale po przeczytaniu tej historii, wydaje się możliwe. Z miłością idzie w parze również wybaczenie, które często dużo nas kosztuje. Zwłaszcza gdy winowajca dopuścił się wyjątkowego zła. Tutaj wyraźnie widać, w jaki sposób można z czystym sumieniem takiej osobie wybaczyć i że dzięki temu my sami poczujemy się lepiej.

Jestem pod wrażeniem wizerunku Boga, jaki został przedstawiony w tej książce. Często jest On ukazywany jako starzec, niekiedy groźny, innym razem niezrozumiały. Tym razem bliżej Mu do ludzi. Dzięki tej książce sami możemy znaleźć łatwiejsze do pojęcia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Myślę, że dla wielu ludzi pokazanie Boga, który wychodzi do człowieka i staje się dla niego widzialny, napawa nadzieją, a być może sprawia, że odetchną z ulgą, bo od teraz będą mieć świadomość, że w górze naprawdę jest ktoś, kto kocha i wspiera, nawet gdy się zbłądzi.

„Chatę” jak najbardziej polecam. To pełna ciepła opowieść, która dodaje skrzydeł. Opowieść o miłości, której nie da się opisać słowami. Daje niesamowite poczucie bycia kochanym. Napawa nadzieją. Skłania do refleksji, a kto wie, może i do nawrócenia. Jeszcze raz polecam.



Książka wydana przez Wydawnictwo Nowa Proza




niedziela, 1 października 2017

Moje życie obok - Huntley Fitzpatrick - recenzja

Książka Huntley Fitzpatricka pod tytułem „Moje życie obok” opowiada o rodzinie Reedów, a w szczególności o Samanthcie, jednej z córek. Dziewczyna wiedzie spokojne życie, do momentu, gdy do sąsiedztwa wprowadza się rodzina Garretów. Głośni, bałaganiarscy i emocjonalni ludzie, całkowite przeciwieństwo rodziny dziewczyny.

Garretowie od początku byli zakazani. Mimo tego młoda Samantha uwielbiała obserwować ich rodzinę. Lubiła marzyć o tym, że staje się jedną z nich. Siedzi w swoim punkcie obserwacyjnym, dopóki pewnego, letniego wieczoru… Jase Garrett nie wspina się na dach obok niej. Od tego momentu jej życie całkowicie się odmienia.

Dziewczyna zaczyna darzyć uczuciem chłopaka. Rodzina Jase’a przyjmuje Samanthę z otwartymi ramionami. Jednak pewnego dnia świat dziewczyny się rozpada. Czy ich miłość przetrwa? Główni bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, czy uda im się je rozwiązać?

Książka jest młodzieżową historią o miłości, wzlotach i upadkach. Porusza tematy poważne, opowiada o dokonywaniu życiowych wyborów. Jest pisana językiem prostym, odpowiednia zarówno dla młodzieży, jak i osób starszych.
Historia odpowiednia na długie jesiennie wieczory.


Natalia, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo


Cuda, które zmieniły świat - Aleksandra Podolska

Z pozoru niewielka książeczka kryje w sobie wielką moc. Mowa tu o książce „Cuda, które zmieniły świat” Aleksandry Podolskiej. Autorka zabiera nas w podróż poprzez wieki i cały świat, a nawet kosmos, gdzie wydarzyły się rzeczy niezwykłe, na nasz ludzki rozum niewytłumaczalne.

Aleksandra Podolska w lekkim stylu przedstawia nam niebanalne historie. I te, które wydarzyły się wiele lat temu jak w roku 1640 nagłe ozdrowienie Miguela Juana Pellicera po amputacji nogi, ale i te, które wydarzyły się całkiem niedawno, jak podczas tsunami w 2004 roku, kiedy wielkie fale ominęły Sanktuarium Matki Bożej Dobrego Zdrowia w Vailankanni w Indiach, choć znajdowało się 100 m od morza...

Jest to lektura na jedno czy dwa popołudnia, ale na pewno zapadająca w pamięć i serce. Warta polecenia nie tylko ludziom wierzącym, ale i niedowiarkom.

MJ



Książka wydana przez