Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

poniedziałek, 31 lipca 2017

Gar'Iangawi. Wyspa Szczęśliwa. Tom 1 i 2 - Anna Borkowska - recenzja


"Gar'Iangawi. Wyspa Szczęśliwa" to trzy tomowa seria autorstwa benedyktynki Anny Borkowskiej. Są to książki, które wyszły spod jej pióra podczas stanu wojennego. W moje ręce trafiły jedynie dwa pierwsze tomy "Oczekiwanie" i "Dzieje Nulanii", więc nie mogę wypowiadać się na temat trzeciego.

Patrząc na okładkę z nadzieją szukałam fantastyki w moim ulubionym klimacie - magii i czarów osadzonych w królestwie lub wśród zwykłych ludzi. Teoretycznie w tych książkach coś takiego powinno się znajdować, niestety już od pierwszych stron czytelnik musi zmierzyć się z ogromną ilością opisów, przez które ciężko przebrnąć i które zasłaniają fabułę. Od samego początku musiałam być w 100% skupiona, aby zrozumieć relacje i stosunki między mieszkańcami wyspy. Czy mi się udało? Nie sądzę...

Treści drugoplanowe są zbyt szczegółowe, brakuje skupienia się na pierwszoplanowych. Znajduje się tam zbyt dużo szczegółów, a zbyt mało dialogów, akcji czy elementów zaskoczenia. Opisy dotyczą wszystkiego: przedstawieniu rodów, miejsca akcji, myśli danych osób... Ale w tym szaleństwie brakuje fabuły i głównego bohatera, na którym czytelnik może się skupić.

Podsumowując, niestety książki te nie przypadły mi do gustu, zdecydowanie preferuję takie, w których akcja toczy się wartko, a opisy nie zacierają głównego wątku. Sam pomysł na wyspy, na których dzieje się akcja jest ciekawy, ale moim zdaniem jest źle wyrażony.

Polecam te książki ludziom cierpliwym i z mocnym postanowieniem doczytania każdej książki do końca.



O.B., lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo




sobota, 29 lipca 2017

Układ - Elle Kennedy - recenzja

Elle Kennedy - kanadyjska autorka, która często pisze książki pod pseudonimem Leeanne Kenedy. Uwielbiana przez kobiety autorka, pięknych i zapadających w pamięci powieści. Jej inne książki to m.in. „The Deal”, „Błąd”, „The Score”, który nominował ją do RITA Awards.

Przeczytałam w swoim życiu bardzo wiele historii romantycznych i trudno mnie zaskoczyć. Elle Kennedy udało się to uczynić. Na początku książkę ciężko się czyta, dużo opisów i człowiek, aż prosi się o wprowadzenie wątku miłosnego. Po wprowadzeniu „love story” nie idzie się od książki oderwać. Kiedy odkładałam książkę i musiałam iść spać, jedyne, o czym myślałam to to czy między Hannah a Garett’em do czegokolwiek dojdzie. Dręczyło mnie to do takiego stopnia, że sen odłożyłam na później.

Utożsamiłam się z główną bohaterką - Hannah Wells. Kobieta, która jako jedyna zaliczyła ważny egzamin z filozofii. Kobieta, która nie za bardzo czuje się komfortowo w relacjach damsko - męskich. Jest piękną i młodą dziewczyną, nieziemsko zauroczoną Justinem Kohlem. Co może sprawić, by połączyły się drogi jej i przystojnego, wysportowanego i znanego wszystkim - Garreta Grahama? Otóż hokeiście nie udało się zdać egzaminu i grozi mu zawieszenie w sporcie. Ona pragnie Justina obok siebie. Zawierają układ, który nie potoczył się tak jak planowali. Jedno, głupie wyzwanie rzucone w jej stronę, przez Garreta jakim było: „Nie potrafisz się całować”. Zmieniło ich relacje na zawsze. Ona mu udowodniła, że jest inaczej, ale też poczuła tam w środku coś, czego się nie spodziewała. Nie może być kolorowo… Ona ma bagaż doświadczeń z przeszłości, on ojca, który jest światowej sławy hokeistą, ale również chorym człowiekiem, który bił go i nie tylko jego.

Kelly Kennedy
zawarła w jednej książce wiele problemów, które przeżywa każdy z nas: szkoła, złe oceny, problemy rodzinne, przemoc psychiczna i fizyczna, problemy materialne. Ukazała to w taki sposób, udowadniając, że jest wyjście z większości sytuacji, i może przy tym spotkać nas coś niespodziewanego. Nagroda za przecierpiane katusze. Coś, co będzie trzymać nas przy życiu w tak ciężkiej sytuacji.

Czy drogi bohaterów powieści zostaną połączone pomimo przeszkód rzuconych im pod nogi? Przeczytajcie – warto.

Ducky, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo Zysk i S-ka

wtorek, 25 lipca 2017

Obserwator - D.B. Thorne - recenzja

D.B. Thorne to autor powieści podbijających Wielką Brytanie. Zaczynał od branży reklamowej, współpracował też z wieloma znanymi komikami. W swoich książkach porusza problemy XXI wieku, jakimi są Internet, luki w systemach bezpieczeństwa czy stalking.

"Obserwator" to niesamowity thriller, który powoduje zatracenie się w książce od pierwszych wersów. Sophie jest kobietą, która nie należała do grzecznych i spokojnych nastolatek. Ma za sobą cztery próby samobójcze. Odczuwa też brak ojca, który w ogóle się nią nie interesuje, nie wspiera w  trudnych chwilach. Na szczęście w jej życiu następuję przełom i stara się żyć jak wszyscy. Pracuje jako dziennikarka, poznaje chłopaka przez Internet, do którego przywykła i jak myśli, że kocha. Pogodziła się z tym, że w życiu jej ojca nie ma dla niej miejsca, prowadzi bloga. Mogło by się wydawać, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale niestety tutaj nie ma happy endu. Ktoś postanawia zniszczyć jej spokój. "Starry Ubado" człowiek, który jest tak zwanym internetowym trollem, zakłóca dotychczasową sielankę Sophie. Jej mama myśli że córka się zabiła, że nie dała już rady żyć, a ojciec zaś wierzy w to, że jego córeczka nie potrafiłaby tego zrobić. Czy ojcu, którego przez tyle lat nie było w jej życiu, uda się odnaleźć ją żywą? Czy pomimo przeciwności losu i niedowierzaniu ludzi dojdzie do końca tej nieludzkiej gry?

Tak moi drodzy, to jest gra i po przeczytaniu pierwszego słowa jesteście jej częścią. Jesteście odpowiedzialni za to czy Sophie przeżyje. Dowiecie się, że każde niepowodzenie, które w ostatnim czasie spotkało Sophie, jak i jej ojca, to nie jest przypadek. Komu aż tak bardzo zależało na śmierci tych dwójki ludzi? Jak wielką role w tej historii odgrywa Internet i nowoczesne technologie nie zdajemy sobie sprawy.

Desperacko będziecie czytać każde słowo, kiedy dowiecie się, że macie sześć dni na rozwiązanie zagadki, żeby Sophie przeżyła. Jesteście w stanie ponieść takie ryzyko? Czy próba uratowania kogoś kogo praktycznie się nie zna jest możliwe? I czy przyczyni się to do odkupienia win z przeszłości? Jesteście gotowi na grę? Do dzieła!


Ducky, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo


sobota, 22 lipca 2017

Caspar Lee. Najlepsza (nie)przekłamana biografia! - Emily Riordan Lee, Caspar Lee - recenzja

"Caspar Lee. Najlepsza (nie)przekłamana biografia!" książka autorstwa Emily Riordan Lee i jej syna Caspara, znanego youtubera, vlogera i aktora młodego pokolenia.

Biografia młodego chłopaka, idola wielu osób napisana przez jego mamę, początkowo bez jego wiedzy. Chłopak twierdzi, że 98% treści jest nieprawdziwa, choć zapewne zwyczajnie wstydzi się opisanych dokładnie historii, które jego mama postanowiła ukazać całemu światu.


Książka opisuje życie Caspara zaczynając od porodu i towarzyszących mu niespodzianek. Wszystkim historiom towarzyszą komentarze Caspara, które potrafią rozśmieszyć czytelnika do łez! 

Znajdziemy tam również masę pięknych zdjęć z całego życia naszego tytułowego bohatera. 

Jak na biografię (za którymi teoretycznie nie przepadam) czyta się ją bardzo lekko i niełatwo się od niej oderwać. 

Polecam ją każdemu, kto szuka ciekawej, niebanalnej historii młodego chłopaka, który w swoim niedługim życiu osiągnął już bardzo wiele. Nawet jeśli tak jak ja, nigdy wcześniej nie słyszeliście o kimś takim jak Caspar, to uwierzcie, że pokochacie go już od pierwszych stron książki.


Wiktoria, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo


poniedziałek, 17 lipca 2017

Bogini tańca - Ewa Stachniak - recenzja

Ewa Stachniak to autorka bestsellerowej powieści pt. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę". W swojej najnowszej książce pt. „Bogini tańca” ukazuje sylwetkę kobiety, która daleko wyprzedziła swoje czasy, a mimo to została niemal zapomniana. Bohaterka tej książki ożywa jako wybitna artystka, ale też kobieta z krwi i kości - niezwykła, inspirująca i zarażająca pasją.

„Bogini tańca” jest napisana w formie życiorysu z perspektywy głównej bohaterki Bronisławy Niżyńskiej. Nie miała ona łatwego życia, spotykały ją różne problemy, ale wiedziała jedno - taniec to życie. Oddałaby wszystko, byleby tańczyć. Uczyła się już od najmłodszych lat - miała rodziców tancerzy, którzy występowali na największych teatrach na świecie.

Książka ta opowiada o życiu, pasji, talencie i miłości. Jeśli ktoś nie lubi czytać o czyimś życiu, nie lubi biografii, to nie jest to coś dla niego. Jestem zaskoczona tym, jak wciągnęła mnie historia Bronisławy Niżyńskiej, mimo iż jestem właśnie przeciwna czytaniu takiego typu książek i nigdy po nie nie sięgam. Oczywiście książka jest również kierowana do osób, które zaczynają przygodę z tańcem, lub są już doświadczone w robieniu tego, co kochają.




Oliwia, lat 17



Za książkę dziękujemy księgarni





Bez śladu - Tana French - recenzja

Tana French jest to irlandzka pisarka urodzona w USA. Jest autorka sześciu bestsellerowych powieści, do których należy także „Bez śladu” książka, którą miałam okazje przeczytać.

Powieść „Bez śladu” opowiada historie śledztwa zaginionej Rosie Daly, którą prowadzi Mick Kennedy. Mick jest to kolega oraz rywal Franka Mackeya ze szkoły policyjnej. Rosie i Frank jako nastolatkowie byli parą, chcieli uciec z rodzinnych domów, z Faithful Place do Anglii. W noc ucieczki Frank czekał na Rosie w omówionym miejscu, lecz ta się nie zjawiła. Frank znalazł list, w którym dziewczyna przeprasza za to, że wyjeżdża. Chłopak był pewien, że przeprosiny są skierowane do niego, myśląc, że dziewczyna wyjechała sama, postanowił również wyjechać. Po dwudziestu dwóch latach Frank jako detektyw tajnych operacji, dostaje wiadomość od swojej młodszej siostry - Jackie, że w starym domu została znaleziona walizka Rosie, po dalszym śledztwie, jej ciało. Policja prosi Franka, by ten odsunął się od śledztwa, lecz on tego nie robi, zwłaszcza że w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jego brat.

„Bez śladu” jest to powieść bardzo wciągająca, gdy zacznie się ją czytać, nie można się oderwać. Fabula bardzo interesująca i oryginalna. Im dalej się czyta, odkrywane są nowe tajemnice i tropy. Bardzo gorąco polecam, warto przeczytać.


Natalia, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo


Deadline. Zdążyć przed terminem - Tom DeMarco - recenzja

Tom DeMarco to amerykański pisarz, informatyk, jeden z twórców inżynierii oprogramowania. Jeden z najbardziej wpływowych ekspertów zarządzania, ceniony konsultant. Jest autorem kilkunastu książek, w tym trzech powieści, zbioru opowiadań i wielu artykułów branżowych.

W książce „Deadline. Zdążyć przed terminem” poznajemy Webstera Tompkinsa, który właśnie stracił pracę. Zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Lahkse Hoolihan, do dość dziwnego państwa Morwia. Tutaj zostaje mu przedstawiona oferta pracy nie do odrzucenia. Może realizować swój projekt i jeszcze przeprowadzić pewien eksperyment...

Autor świetnie połączył wiedzę podręcznikową z ciekawą fabułą powieści. Czyta się przyjemnie i szybko. Lekturę tej książki mogę polecić osobom, które w sposób lekki, przyjemny i zabawny chcą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu zarządzania projektami.


MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo Studio Emka


sobota, 15 lipca 2017

Wybór - Samantha King - recenzja

Samantha King jest redaktorem, a także dyplomowaną psychoterapeutką. Książka pt. „Wybór” jest jej debiutancką powieścią.

„Wybór” to thriller psychologiczny. Książka podzielona jest na cztery części.

W pierwszej części poznajemy Madeleine, jej męża i dziesięcioletnich bliźniaków – Annabel i Aidana. Pewnego dnia na progu ich domu staje zamaskowany bandyta. Każe wybrać kobiecie dziecko, które ma żyć, a które umrzeć. Annabel czy Aidan? Które wybrać? Jeśli nie wybierze, zginą oboje…

Dalej poznajemy życie codzienne Madeleine (książka pisana jest z jej perspektywy), jej męża, jej przyjaciół, sytuację, jaka panuje w jej domu po tych dramatycznych wydarzeniach, po wyborze jakiego dokonała. Przenosimy się też do czasów studenckich, do zaręczyn, ślubu, początku życia bliźniaków. Wydawałoby się, że Maddie jest wielką szczęściarą, mając u boku Nicka – swojego męża. Ale czy na pewno?

W drugiej części (co było dla mnie wielkim szokiem), dowiadujemy się, że kobieta od czasu tragedii była w śpiączce, bo to ona została postrzelona. Wszystko, co widziała (co było opisane wcześniej), po prostu jej się śniło. Jej mózg przetwarzał wszystkie wydarzenia z przeszłości, ale dopisał też przyszłość. Dzięki doktorowi Harnandezowi udało jej się wyjść z krytycznego stanu i się wybudziła.

W dalszych częściach powieści kobieta dowiaduje się, kto był zamaskowanym bandytą. Dowiaduje się też, że śledztwo zostało umorzone, bo sprawca zginął. Kiedy stan zdrowia Maddie poprawia się, Nick za zgodą lekarza w pośpiechu zabiera żonę ze szpitala. Jednakże nie zabiera jej do domu. Zabiera ją do opuszczonego budynku, gdzie zamierza ją więzić…

Co takiego zrobiła Maddie? Dlaczego Nick z kochającego męża zamienił się w tyrana? Czy ktoś uratuje kobietę? Które z dzieci wybrała Maddie? Czy wszystko, w co wierzy kobieta jest prawdą, czy może wytworem umysłu?

Książka jest dość trudna. Na początku miałam problemy, żeby połapać się co się dzieje, o co chodzi. Czasami denerwowało mnie, że główna bohaterka tak „intensywnie” myśli nad wszystkim. Często było tak, że byłam ciekawa co powie Nick, ale zanim się tego dowiedziałam, musiałam przeczytać 1,5 strony wspomnień, rozmyślań Maddie. Czasami było to męczące. Mimo tego książka jest naprawdę ciekawa. Czasami przewidywalna, ale ciekawa. Z przyjemnością przewracałam kolejne kartki. Polecam ją starszym nastolatkom, jak i dorosłym czytelnikom!



Weronika, 18 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo



piątek, 14 lipca 2017

Indeks szczęścia Juniper Lemon - Julie Israel - recenzja

Julie Israel otrzymała tytuł licencjata na kierunku Creative Writing. Nauczała języka angielskiego w Japonii. "Indeks szczęścia Juniper Lemon" to jej debiutancka powieść i na pewno nie ostatnia.

Już na samym początku poznajemy Juniper Lemon, której nie da się nie polubić. Ma lekko sarkastyczne podejście do życia, przez co, gdy opowiada nam jakieś historie, na twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

Mija 65 dni od wypadku jej starszej siostry Camilli, wypadek śmiertelny. Od tego czasu Juniper kontynuuje nawyk zarzucony przez siostrę, polegający na codziennym spisywaniu pozytywów i negatywów na małej fiszce z numerem dnia. Tworzy swego rodzaje indeks, w którym punktuje swoje szczęście. Jednak pewnego dnia przeszukuje torebkę siostry, gdzie znajduje tajemniczy list miłosny Camilli do owianego tajemnicą "TY". Jednocześnie Juniper gubi swoją fiszke 65 przez co, w desperacji postanawia szukać jej w śmietniku, odkrywając przy okazji sekrety innych ludzi...

Kim jest tajemniczy "TY", dlaczego Cam nic nie powiedziała Juniper?

Książka na okładce przyrównana jest do "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, jednak uważam, że to totalna pomyłka. Opowiada ona o sytuacji przed możliwą śmiercią i próby radzenia sobie z nią. Tutaj Israel ukazuje sytuację po śmierci i próby radzenia sobie z żałobą. Jedno jest pewne, jest to książka młodzieżowa, łatwo i lekko się ją czyta. Przy okazji porusza ważne problemy radzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby w gronie rodzinnym i szkolnym. Odbywa się to w sposób czasem zabawny, a czasem przykry.

Do tego dochodzi jeszcze grzebanie w śmietniku, w poszukiwaniu zagubionej fiszki. Zamiast niej Juniper znajduje parę listów z sekretami innych osób, w tym także listy miłosne. Dzięki nim nawiązuje z tymi osobami kontakt i pomaga im, jak i sobie, znajdując nowych przyjaciół. Ta historia to połączenie kilku wątków, nadających powieści różnorodną całość. Zagadki, która trzyma w napięciu do samego końca nadal nie udało mi się rozwikłać, przez co naprawdę łamie sobie głowę.

W przeciwieństwie do "Gwiazd naszych wina" czytelnik może być spokojny o przeżycia emocjonalne. Nie jest to mocna powieść, gdzie trzeba coś zrozumieć. Wszystko jest jasno wyjaśnione, czarno na białym, a jednak zrobione w taki sposób, że książkę po prostu się chłonie. Styl pisania Julie Israel jest tak młodzieżowy, że na pewno będziemy prosić o kolejne książki.

Uważam, że oryginalnym pomysłem jest wprowadzenie na karty książki fiszek z indeksu Juniper. Dzięki nim bardziej zaprzyjaźniamy się z główną bohaterką. Zresztą jak już wspomniałam, nie da się jej nie lubić. Kibicujemy Juni, kiedy stara się odszukać "TY', płaczemy z nią w trudnych chwilach i cieszymy się z sukcesów.

Jak dla mnie, powieść idealna na właśnie rozpoczynające się wakacje. Bardzo mi się podobała i pomimo swoich ciut dużych gabarytów pochłonęłam ją w cztery wieczory. Mam nadzieję, że ta pierwsza książka Julie Israel nie będzie też jej ostatnią.

Polecam ją każdemu nastolatkowi i dorosłemu, który gdzieś w głębi duszy czuje się jeszcze młody. Mimo motywu przewodniego jest to naprawdę lekka i cudowna lektura. Jeszcze raz, polecam!




Agnieszka, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo





poniedziałek, 10 lipca 2017

Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem - Christopher Macht - recenzja

Christopher Macht - autor inspirujący się historią, uważający, że wszystkie wydarzenia czy myśli zawarte w jego książkach są oparte na prawdziwej i niepodważalnej historii. Napisał również „Spowiedź Hitlera”.

Książka "Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem" 
totalnie nie w moim stylu, wręcz bym powiedziała, że często uciekam od historycznych książek. Coś mnie tknęło do tego, aby sięgnąć po tę historię? Co to takiego było nie wiem, może chęć od skoczni od dramatów i historii miłosnych, a może pragnienie poznania zdania na temat tego, co było kiedyś i to, że prawdopodobnie skutki tego możemy zaobserwować w dzisiejszym codziennym życiu?

Christopher Macht opublikował tę historię w formie fikcyjnego wywiadu. Osobą rozmawiającą ze Stalinem jest Walentin Mongołow. To dzięki niemu możemy zagłębić się w historie tytułowego bohatera i poznać jego dzieciństwo, życie miłosne, seksualne, polityczne, epizody życiowe czy przywództwo nad ZSRR.

Zostaje ujawniony nam stosunek Stalina do swoich najbliższych: rodziców, dzieci, żony, a nawet pracowników. Poznajemy życie człowieka, który bez zawahania się wydawał rozkazy mordu na wielu czasami niewinnych obywatelach, a także swoich wrogach czy ludziach zagrażających jego pozycji. 

Czy taki człowiek jak on czegoś się bał? To pytanie chyba zadaje sobie każdy. Bał się. Bał się każdego, kto mógł wejść na jego miejsce lub miał większe poparcie od jego samego. Jak każdy mężczyzna „sukcesu” nie próżnował w kontaktach z kobietami, nie mówię tutaj o miłości, tylko najnormalniej w świecie o seksie. Był mężczyzną, który rozkoszował się trunkami. Zostaje nam też ukazane życie w łagrach, sytuacja na Ukrainie czy przede wszystkich znany pakt Ribbetrop-Mołotów lub konferencja w Jałcie.

Książka zaskakiwała mnie z każdym zdaniem coraz bardziej. Myślę, że nie raz czytałam ją z otwartymi ustami i wielkimi oczami ze zdumienia. Oprócz tej najważniejszej osoby Stalina, budzącego we mnie postrach i gęsią skórkę zauważam niesamowicie odważną osobę, jaką jest Mongołow. Poświęca życie dla kilku zdań wypowiedzianych przez Stalina, osobę, która zdaje sobie sprawę, że groźby rzucane przez mężczyznę, przy każdym niewygodnym pytaniu, nie są żartem, tylko ostrzeżeniem. Stalin próbuje zachować pozory, ale myślę, że jest on do rozpracowania przez osobę rozmawiającą z nim.

Napisana dzisiejszym językiem, zrozumiałym dla współczesnych młodych ludzi, jak wzbogacona w zdjęcia, które pozwalają na zobrazowanie sobie tamtej historii. Zawiera ona również ciekawe dodatki takie jak wiersze, dowcipy czy opinie. Szokująca, przerażająca i trochę dołująca historia o człowieku, który był zdolny do wszystkiego.

Czasami warto jest się oderwać, od tego co znamy, co ulubione i chwycić za coś nieznanego i dziewiczego. Cóż ta książka sprawiła, że przeraził mnie jeszcze bardziej ogrom śmierci, wymiar kłamstw, fałszerstwa.


Ducky, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo Bellona


środa, 5 lipca 2017

Stephanie Plum. Natrętna dziewiętnastka - Janet Evanovich - recenzja

Natrętna dziewiętnastka” to dziewiętnasta część przygód Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich.

Stephanie po raz kolejny przeżywa niebezpieczne przygody - tym razem ucieka przed Yeti, gania z totemem, który namawia do zjadania zbyt dużych porcji, wrzuca karła do skrzynki pocztowej i ochrania Komandosa… Nadal nie może się zdecydować, z którym mężczyzną będzie do końca życia. Znów obżera się pączkami i kurczakami z Gdaczącego Kubełka. Jednak moim zdaniem zmieniło się jej podejście do przygód. Mam wrażenie, że Stephanie pogodziła się z tym, że za każdym rogiem czyha na nią niebezpieczeństwo, a nawet, że to polubiła. Zachowała zimną krew, gdy widziała śmierć mężczyzny, nie panikowała, gdy została wrzucona do grobu, a kiedy została otruta, szybko się z tego otrząsnęła.

Nareszcie potrafi podejmować trudne decyzje typowe dla Łowcy nagród. Stephanie dojrzała i się zahartowała. Jednak to, że ma w sobie więcej odwagi sprawia, że zmniejszyła się ilość zabawnych sytuacji.

Dlatego trochę zawiodłam się na tej części, ponieważ dla mnie seria o Stephanie zawsze była odskocznią od poważnych spraw. Zazwyczaj dzięki roztrzepaniu głównej bohaterki ja również się rozluźniałam. Z drugiej strony jednak przygody są ciekawe i wciągające. Książka zaczęła przypominać powieści z gatunku akcji, a niestety nie tego od niej wymagam…

Podsumowując, akcja jest ciekawa, przygody Stephanie bardziej niż zadowalające. Niestety ilość zabawnych sytuacji jest marna i to wszystko psuje…

Książkę tę polecam jak zawsze starszym odbiorcom.




O.B., lat 17



Książka wydana przez


poniedziałek, 3 lipca 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 2 Kości skryby - Brandon Sanderson - recenzja

„Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości skryby” to kontynuacja losów Alctraza z książki „Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1. Piasek Raszida”

Okazuje się, ojciec głównego bohatera wcale nie zginął, ale potrzebuje pomoc, zresztą tak jak i dziadek Smarty. Alcatraz wraz z Bastylią i przyjaciółmi znów muszą walczyć z Bibliotekarzami, tym razem ze straszną sektą złodziei dusz - Skrybami.

Autor, bohater a zarazem narrator ma cały czas z nami czytelnikami kontakt. Opowiada nam swoje przygody, ale i zwraca się do nas bezpośrednio. Często droczy się, wtrącając różne dygresje, aby coś wyjaśnić, przerywa w ważnych momentach i jak sam pisze może to denerwować, ale i bawić - mnie bardzo bawiło. Powieść wzbogacają ilustracje autorstwa Hayleya Lazo.

Książka dla młodego czytelnika. Pełna przygód, przewrotnych chwil akcji, humoru. Tutaj czytając nie sposób się nudzić. Spodoba się osobom lubiącym nieprzewidywalne fabuły.


K., lat 16



Książka wydana przez 




niedziela, 2 lipca 2017

Salomon Creed - Simon Toyne - recenzja

Simon Toyne to angielski pisarz, który porzucił karierę telewizyjną (był scenarzystą, reżyserem i producentem), by móc pisać. Po lekturze jego książki „Salomon Creed” myślę, że dobrze zrobił.

Salomon Creed tajemnicza postać, która pojawia się w mieście Odkupienie wraz z rozbitym samolotem. Ratuje miasto przed pożarem, wzbudza zainteresowanie już samym swym wyglądem - jest albinosem. On sam niewiele pamięta. Ani kim jest, ani skąd się wziął. Ma przy sobie książkę założyciela miasta z dedykacją od Jamesa Coronada i przeczucie, że musi go ratować. Tylko że James zginął w wypadku i właśnie co został pochowany...

Książkę czyta się szybko, pomimo jej objętości (blisko 500 stron). Poznajemy Odkupienie - dziwne miasteczko, którego opis wzbudza w nas niepokój, choćby kościół zbudowany przez jego założyciela. Poznajemy też jego mieszkańców, mających niejedno na sumieniu, takich jak komendanta Morgana, burmistrza Cassidy'ego. Cały czas mamy też na uwadze kim jest właściwie tytułowy bohater. Czy tego się dowiemy? Jakie mroczne tajemnice kryje miasto?

Moje zainteresowanie i współczucie od początku wzbudzała Holly Coronada, wdowa po Jamesie. Jej szczęśliwe życie u boku kochanego męża, dopiero się zaczynało. Mieli tyle planów na przyszłość. Właśnie co przybyli do miasteczka, James bardzo chciał służyć swojemu miejscu urodzenia i jego mieszkańcom, miał objąć ważną funkcję w mieście, jednak nie zdążył. Wraz z Holly, dzięki Salomonowi odkrywamy prawdziwą historię Odkupienia, i przyczynę śmierci Jamesa.

Powieść bardzo mnie wciągnęła. Ucieszyłam się, że tytuł ten zaczyna pięciotomową serię o tajemniczym albinosie. Z czystym sumieniem mogę polecić wielbicielom ciekawych historii z dreszczykiem, bo mamy tu wątki sensacyjne i obyczajowe, ale i elementy nadprzyrodzone.


MJ

Książka wydana przez Wydawnictwo