Wiarołomca. Upadli bogowie. Tom 3 - Hannah Kaner - recenzja




„Wiarołomca”
to trzeci tom serii Upadli bogowie i zdecydowanie książka, po którą nie należy sięgać bez znajomości wcześniejszych części – „Bogobóczyni” i „Niosącego słońce”. Kolejność czytania ma tu ogromne znaczenie, bo fabuła oraz rozwój bohaterów są ze sobą ściśle powiązane. Hannah Kaner konsekwentnie rozwija świat, który od początku zachwyca spójnością, mrokiem i dopracowaną mitologią.

Ogromnym atutem powieści są bohaterowie – złożeni, wiarygodni i pełni wewnętrznych konfliktów. Autorka stworzyła wiele silnych kobiecych postaci, które nie są jednowymiarowe ani schematyczne. Co równie ważne, w książce pojawiają się bohaterowie z niepełnosprawnościami i jest to pokazane w bardzo naturalny sposób. Kaner udowadnia, że można żyć pełnią życia, będąc osobą głuchą czy z niepełnosprawnością fizyczną, bez sprowadzania tych postaci wyłącznie do ich ograniczeń. To wartościowy i potrzebny element tej historii.

Trudno tu być oryginalną: Kissen znów kradnie serce i uwagę, ale nie jest jedyną postacią, której losy wciągają. Mamy tu sporą liczbę bohaterów i każdy z nich zmaga się z własnymi problemami, decyzjami i konsekwencjami, które mają realny wpływ na bieg wydarzeń.

„Wiarołomcę” czyta się z zapartym tchem. Nie brakuje humoru, nagłych zwrotów akcji i dynamicznych zmian tempa, a wszystko to osadzone jest w świetnie zbudowanym, mrocznym klimacie. Na uwagę zasługuje również okładka – dopracowana, estetyczna i stanowiąca spójną całość z pozostałymi tomami serii, co z pewnością ucieszy kolekcjonerów.

To fantasy dopracowane, emocjonalne i wciągające. Fani dobrych książek z tego gatunku z pewnością nie będą zawiedzeni. Zdecydowanie polecam!







MJ









Książka wydana przez



Komentarze