Strażnik tajemnic - Kate Morton - recenzja



Beztroskie popołudnie, stary dom na angielskiej wsi, rodzinny piknik na łące nieopodal - nikt nie spodziewa się, że sielankę może przerwać morderstwo. Dokonuje go pozornie zwyczajna kobieta, kochająca żona i matka. Naocznym świadkiem tego czynu jest jej córka, ukrywająca się w domku na drzewie. Czy uda jej się rozwikłać tę tajemniczą sprawę i odkryć sekret matki pół wieku po tym traumatycznym wydarzeniu?


„Strażnik tajemnic” to niezwykle klimatyczna powieść obyczajowa na tle historycznym, czwarta w karierze australijskiej autorki. W przyszłości z chęcią będę sięgać po inne dzieła Kate Morton, choćby po jej debiutancki „Dom w Riverton”, który to przyniósł jej światową sławę.

Kreacje postaci przedstawione w tej wzruszającej książce są fenomenalne. Ambitna Dorothy, skryta Vivien, zdeterminowana w dążeniu do celu Laurel, a także troskliwy Jimmy i jego ojciec... Ich charaktery, ideały i motywy nimi kierujące są na tyle złożone, że z pewnością zostaną oni na długo w mojej pamięci. Ponadto przepiękny język, którym posługuje się autorka, pozwala wczuć się zarówno w klimat teraźniejszej, jak i ogarniętej wojną Anglii. Bombardowany, lecz jednocześnie wytworny obraz Londynu z lat czterdziestych, w którym młodość spędza przyszła morderczyni, to idealne miejsce na tajemniczą intrygę, która rzuci cień na kolejne lata jej życia. Strażnik tajemnic traktuje o moralności bohaterów i etyczności podejmowanych przez nich decyzji oraz wpływie pozornie nieznaczących wydarzeń i przypadków na resztę ich życia.

W powieści najbardziej urzekły mnie odniesienia do brytyjskiej popkultury, które pojawiały się w rozmowach bohaterów. Nadało to im naturalności, najbardziej doceniłam dialogi między Laurel a Gerrym, w których autorka idealnie oddała przekomarzanie się starszej siostry z młodszym bratem.

Nie mogę niestety pominąć jedynej, lecz istotnej wady powieści, mianowicie miejscami się ona dłuży, a zbudowane przez Morton napięcie zanika. Mimo to warto przebrnąć przez fragmenty, w których rozwiązanie tajemnicy wydaje się już oczywiste, a kontynuacja czytania mozolna. Autorka na ostatnich stronach książki zamieszcza zwrot akcji, który zupełnie zmienia postrzeganie przez czytelnika fabuły i pozwala mu spojrzeć na wszystkie poznane przez niego dotychczas zdarzenia z nowej perspektywy.

„Strażnik tajemnic” zdecydowanie przypadnie do gustu osobom pragnącym zagłębić się w klimat wojennego Londynu, przepełnionego studentami Cambridge i spokojnej wsi w Suffolk.






Olga







Książka wydana przez



Komentarze