Mała ucieczka - Marzena Sowa, Dorothée de Monfreid - recenzja



Czy każdy musi być idealny, aby znaleźć swoje miejsce w świecie? Na to pytanie odpowiada komiks dla dzieci „Mała ucieczka”, którego scenariusz napisała Marzena Sowa, a ilustracje stworzyła Dorothée de Monfreid. To pełna humoru i przygód opowieść z ważnym przesłaniem.

Główną bohaterką jest mała pajęczyca, która nie potrafi tkać sieci. Mama oddaje ją więc na nauki do budzącego grozę Skarabeusza. Poznaje tam nietypowych podopiecznych: sepleniącą muchę, płaczliwego trutnia i robaczka świętojańskiego, który świeci tylko do połowy. Pewnej nocy wszyscy postanawiają uciec w poszukiwaniu lepszego świata. Nie spodziewają się, dokąd zaprowadzi ich ta niezwykła wyprawa!

Największą zaletą komiksu jest jego przesłanie. Autorki pokazują, że inność nie jest słabością, lecz czymś, co czyni nas wyjątkowymi. Historia uczy akceptacji, przyjaźni i odwagi w realizowaniu marzeń. Przypomina również, że każdy zasługuje na szacunek, niezależnie od swoich niedoskonałości.

Na uwagę zasługują także przejrzyste, kolorowe ilustracje i duża czcionka, dzięki którym komiks jest przyjazny dla początkujących czytelników. Moim zdaniem „Mała ucieczka” to wartościowa lektura, która łączy zabawną przygodę z ważną lekcją o tolerancji. Polecam ją młodszym czytelnikom, ponieważ pokazuje, że nie trzeba być idealnym, by znaleźć swoje miejsce w świecie.

 

 

 

J.J.

 

 

 

 

 

Książka wydana przez Wydawnictwo


 

Komentarze