„List z planety Nuda” Zofii Staneckiej to krótka, ale pełna uroku książka z serii „Czytam sobie” Wydawnictwa HarperCollins. Opowiada o Kubie, który spędza wakacje w mieście, podczas gdy jego znajomi wyjechali na wakacyjne wyprawy. Chłopiec bardzo się nudzi, aż pewnego dnia wujek podsuwa mu nietypowy pomysł – napisanie listu do kogoś bliskiego. Co z tego wyniknie?
Najbardziej podoba mi się pomysł na pokazanie tradycyjnej korespondencji w czasach, gdy większość wiadomości wysyłamy przez telefon lub internet. Książka przypomina, że własnoręcznie napisany list może być czymś wyjątkowym i może sprawić drugiej osobie dużo radości. Historia pokazuje również, jak ważna jest przyjaźń, otwartość na nowe pomysły i umiejętność cieszenia się z prostych rzeczy.
Na uwagę zasługują także ilustracje Aleksandry Krzanowskiej, które dobrze uzupełniają tekst i nadają książce lekki charakter. Duże litery i prosta forma sprawiają, że publikacja jest przystępna dla początkujących czytelników.
„List z planety Nuda” to przede wszystkim książka dla najmłodszych, ale jej przesłanie może być ciekawe również dla starszych. Pokazuje, że czasami wystarczy niewielka zmiana perspektywy, aby zwyczajny dzień stał się początkiem czegoś interesującego. To sympatyczna i wartościowa lektura, którą warto polecić dzieciom rozpoczynającym samodzielną przygodę z czytaniem.
M.J.
Książka wydana przez


Komentarze
Prześlij komentarz