Nieugięte - Aneta Godynia - recenzja






Aneta Godynia jest genealożką. Od lat bada historie rodzin w archiwach i pomaga odnajdywać krewnych rozdzielonych przez wojny, migracje i dziejowe zawirowania. Swoją pracą przywraca pamięć, więzi i poczucie przynależności. Zbudowała jedną z największych w Polsce społeczności internetowych skupionych wokół genealogii i mikrohistorii - Galicyjskie Drzewo, gdzie pokazuje codzienne życie naszych przodków.

W swojej najnowszej książce „Nieugięte” pokazuje, że za tym obrazem kryły się kobiety znacznie bardziej zdeterminowane, odważne i świadome swojej sytuacji, niż mogłoby się wydawać. Nie zawsze miały wykształcenie, nie potrafiły czytać ani pisać, nie miały dostępu do wielu możliwości, które dziś uważamy za oczywiste, ale kiedy chodziło o ich dzieci, dom, ziemię czy własne bezpieczeństwo, potrafiły walczyć o swoje.

Ta książka nie opowiada jednej historii. To wielogłosowa opowieść złożona z losów kobiet, których życie poznajemy przede wszystkim dzięki zachowanym źródłom, dokumentom i sprawom sądowym. Zamiast fikcyjnych bohaterek mamy prawdziwe kobiety i prawdziwe sytuacje – czasem pozornie zwyczajne, a czasem naprawdę dramatyczne. Jedna próbuje znaleźć pomoc po doświadczeniu przemocy, inna walczy o majątek, jeszcze inna chce zabezpieczyć przyszłość swoich dzieci.

Akcja, a właściwie historie przedstawione w książce, są mocno osadzone w realiach dawnej polskiej wsi. To świat, w którym ogromne znaczenie miały ziemia, gospodarstwo, praca własnych rąk, rodzina i opinia innych. Wieś nie jest tutaj jednak sielankowym miejscem znanym z nostalgicznych opowieści.

Styl autorki jest konkretny i przystępny. Nie ma tutaj niepotrzebnego patosu ani próby robienia z każdej historii wielkiego dramatu. To raczej spokojne przyglądanie się przeszłości.
 
 
 
 
M.P.
 
 
 
 
 
 
 
Książka wydana przez
 

 

Komentarze