Elly Griffiths, a tak naprawdę Domenica de Rosa to jedna z najbardziej popularnych brytyjskich autorek kryminałów. Pod swoim prawdziwym nazwiskiem opublikowała cztery kryminały, jednak dopiero cykl o archeolożce doktor Ruth Galloway, wydany pod pseudonimem, przyniósł jej rozpoznawalność. Za swoje dzieła otrzymała między innymi nagrodę CWA Dagger in the Library przyznawaną przez Stowarzyszenie Autorów Powieści Kryminalnych.
„Skwer krwawiącego serca” to trzecia część cyklu powieści kryminalnych opowiadających historię detektyw Harbinder Kaur. W tym tomie Harbinder prowadzi pierwszą poważną sprawę w jednostce w Londynie. Stara się rozwiązać zagadkę morderstwa jednego z absolwentów Manor Park, ekskluzywnego liceum, który należał do popularnej Grupy. Nie mija dużo czasu, a sprawa nabiera tempa, ponieważ kolejny absolwent zostaje zamordowany, co zmusza Harbinder do spojrzenia na sprawę pod szerszym kątem.
Powieść napisana jest bardzo łatwym językiem, choć fragmentami i rozdziałami narracja skacze. Czasami mamy trzecioosobową, a w kolejnym nagle mamy pierwszoosobową. Może to denerwować, bo niestety niektóre zwroty przetłumaczone z angielskiego, czuć i widać, że są przetłumaczone słowo w słowo, co też boli w oczy w niektórych fragmentach.
Jednak pomijając tłumaczenie, książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i wciągnęłam się w nią niemal od razu. Na końcu czekał na mnie, naprawdę niespodziewany zwrot akcji, za co od razu doceniłam tę książkę bardziej. Zdecydowanie autorka wie jak pisać, by utrzymać czytelnika zaciekawionego, co się stanie w następnym rozdziale.
„Skwer krwawiącego serca” to bez dwóch zdań książka dla miłośników kryminałów oraz dla miłośników fabuły, która rozgrywa się w samym środku Londynu. Choć myślę też, że spodoba się ona tym, którzy nie najchętniej sięgają po ten gatunek literatury.
N.K.
Książka wydana przez

Komentarze
Prześlij komentarz