Ostatnia żona - Jenny Blackhurst - recenzja

 


 

Jenny Blackhurst to brytyjska autorka, która zadebiutowała w Anglii książką Tak cię straciłam”. W Polsce ukazały się również jej inne powieści, między innymi „Sezonowa dziewczyna” oraz „Ktoś tu kłamie”.

„Ostatnia żona” to trzymający w napięciu thriller, który już od początku wrzuca czytelnika w sam środek akcji. Poznajemy małżeństwo Whitneyów, Luke’a i Rose, którzy na pierwszy rzut oka tworzą idealną parę. Jednak ten obraz załamuje się, gdy Rose Whitney zgłasza policji, że dźgnęła swojego męża, co ostatecznie doprowadziło do jego śmierci. Sprawa wydaje się oczywista, ale detektyw Rebecca Dance nie może pozbyć się odczucia, że Rose jest niewinna.

Thriller napisany jest prostym i przyjemnym językiem, dlatego książkę można pochłonąć nawet w jeden dzień.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jenny Blackhurst i dostałam dokładnie, to czego się spodziewałam. Klasyczny thriller z kilkoma zwrotami akcji przy końcu, trzymający czytelnika w przyjemnej niepewności. Jest to przyjemna lektura, warta poświęcenia czasu, ale jeśli ktoś jest zagorzałym fanem thrillerów, na pewno nie będzie zaskoczony, tym jak fabuła się rozwinie.

 

 

 

 

N.K.

 

 

 

Książka wydana przez

 


 

Komentarze