Biały Dom - Andrzej Pilipiuk - recenzja




Ciekawość to siła, która napędza rozwój, pcha człowieka ku nieznanemu i pozwala przekraczać kolejne granice poznania. Jednak – jak pokazuje Andrzej Pilipiuk w zbiorze opowiadań „Biały Dom” – bywa również niebezpieczna i potrafi zaprowadzić prosto nad przepaść.

Autor w swoich nowych pięciu opowiadaniach, zabiera czytelnika w niezwykłą podróż przez czas i przestrzeń, splatając wątki historyczne, przygodowe i fantastyczne. Kręte ścieżki fabuły prowadzą przez miejsca kultu, zapomniane groby i tajemnicze zakątki świata, w których przeszłość wciąż żyje i oddziałuje na teraźniejszość.

„Biały Dom” to już szesnasty tom tzw. „bezjakubowych” opowiadań autora, co oznacza, że nie pojawia się tu jego najsłynniejszy bohater – Jakub Wędrowycz. Nie jest to jednak wada, a raczej dowód na ogromną wyobraźnię i wszechstronność Andrzeja Pilipiuka. Pisarz pokazuje, że potrafi budować fascynujące historie również poza najbardziej rozpoznawalnym cyklem.

Zbiór wyróżnia się bogactwem motywów – od historii i archeologii, przez elementy grozy, aż po mistycyzm i fantastykę. Każde opowiadanie niesie ze sobą odrębną tajemnicę, ale wszystkie łączy wspólna atmosfera niepokoju i fascynacji nieznanym.

Polecam „Biały Dom” wszystkim czytelnikom, którzy lubią historie z dreszczykiem, nutą tajemnicy i solidną dawką wiedzy historycznej.





M.J.








Książka wydana przez



Komentarze