Odległe życie - M.L. Stedman - recenzja




M.L. Stedman, autorka bestselleru „Światło między oceanami”, sprzedanego w prawie 5 milionach egzemplarzy, powraca z powieścią „Odległe życie”. Australijska pisarka w swojej nowej książce opisuje losy rodziny MacBride’ów, hodowców owiec w Australii Zachodniej. Pod koniec lat 50. w tragicznym wypadku ginie ojciec i najstarszy syn, a młodszy zostaje poważnie ranny. To dopiero początek nieszczęść, które spadają na tę rodzinę.

Czy można żyć z wielkim poczuciem winy? Czy wszystkie sekrety można wyjawić? Czy każdy zasługuje na szczęście? Książka, choć sporych rozmiarów, pochłania się bardzo szybko. Oprócz samych bohaterów i ich zagmatwanych losów poznajemy także życie w trudnych warunkach – upał, suszę, niebezpieczne zwierzęta w Australii, prowadzenie stacji i hodowlę tysięcy owiec na ogromnych połaciach ziemi.

Książkę przeczytałam w dwa dni – tak bardzo zaciekawiły mnie losy rodziny MacBride’ów: Matta, Lorny, Rose i Andiego. Autorka w niezwykle realistyczny sposób pokazuje emocje bohaterów i ciężar podejmowanych przez nich decyzji. Dzięki temu czytelnik może łatwo wczuć się w ich sytuację i przeżywać razem z nimi każdy dramat. Powieść skłania do refleksji nad tym, jak przeszłość wpływa na nasze życie i jak trudno czasem wybaczyć – zarówno innym, jak i samemu sobie.

Polecam tę książkę miłośnikom ciekawych i niebanalnych historii.

 

 

 

 

 

M.J.

 

 

 

 

Książka wydana przez

 


 

Komentarze