Dziewczyna z kalendarza - Sebastian Fitzek - recenzja




Sebastian Fitzek
to niemiecki pisarz i dziennikarz. Studiował prawo, specjalizował się w prawie autorskim. Pracuje w berlińskiej rozgłośni 104.6 RTL. Mistrz budowania napięcia i grozy przy użyciu wyłącznie domysłów i wyobraźni czytelnika. Powieść pt. „Dziewczyna z kalendarza” jest wielowarstwowym psychothrillerem, który pobudza wyobraźnię czytelnika.

Najnowsza powieść Sebastiana Fitzek opowiada historię Almy — dziewczynki, która jako niemowlę została oddana do adopcji przy tajemniczych okolicznościach, a jej adopcyjna matka nigdy nie poznała biologicznych rodziców, bo akta są „utajnione ze względu na niebezpieczeństwo”. Jednak gdy u Almy ujawnia się zagrażająca życiu choroba i potrzebuje dawcy szpiku, matka wręcz desperacko zabiera się za poszukiwania jej prawdziwych rodziców. Wówczas trafia na legendę o tytułowej „Dziewczynie z kalendarza” — młodej kobiecie, która przed laty znalazła schronienie w lesie w okresie adwentu i padła ofiarą psychopaty, zmuszonego do uczestnictwa w makabrycznej grze adwentowej…

Książka ta jest dla fanów kryminałów i thrillerów psychologicznych — szczególnie takich z mrocznym klimatem, zaskakującą intrygą i elementami grozy.

„Dziewczyna z kalendarza”
to taki thriller, który wciąga, przestrasza i długo po odłożeniu zostaje w głowie. Duża zaleta to oryginalny pomysł i złożona konstrukcja, które trzymają w napięciu.








M.P.








Książka wydana przez



Komentarze