Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich - Michał Rauszer - recenzja





Tytuł książki nie zapowiada zbyt interesującej treści, jednak już podczas czytania wstępu rodzi się zainteresowanie nią. Autor zapowiada swoiste otwarcie oczu ogromnej większości naszego społeczeństwa na dzieje Polski. Wskazuje, że ponad 90 procent z nas ma korzenie chłopskie, a na lekcjach w szkole historia jest przedstawiana z królewskiego i szlacheckiego punktu widzenia. Dlatego Michał Rauszer pragnie uświadomić rodakom, jak ciężki był los milionów zwykłych, prostych ludzi żyjących pod „pańskim jarzmem”, zmuszonych do pracy na rzecz szlachciców lub władcy, co jakiś czas zrywających się wręcz do walki o uznanie ich – po prostu – za ludzi.

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem, mimo że wypełniają ją głównie dane historyczne zaczerpnięte z ksiąg grodzkich, sądowych i innych dość pewnych źródeł. Nie ma więc tutaj fantazjowania i przesady w opisywaniu zachowania szlachciców i doli chłopów. Niektóre fakty są przerażające i warto, aby jak najszersza grupa Polaków zapoznała się z oryginalnym i dość szokującym obrazem polskiego niewolnictwa zwanego pańszczyzną. Chłop bowiem, jak wiadomo co najmniej od czasów króla Jana Olbrachta, nie miał właściwie żadnych praw, nie mógł opuścić swej ziemi bez zgody pana i nawet w przypadku małżeństwa z wybranką z innej wsi musiał uzyskać zgodę na przeprowadzkę. Autor przypomina o okrutnych działaniach panów wobec swoich poddanych, strasznym losie kobiet oraz powszechnym wyzysku w większości majątków.

„Bękarty pańszczyzny. Historia buntów chłopskich" mogą zaskoczyć, a nawet w dużym stopniu podanymi informacjami „porazić” współczesnych Polaków żyjących często w przekonaniu, że aktualne swobody, wolność słowa i przemieszczania się są na naszych ziemiach od wieków czymś naturalnym i oczywistym.

Warto przeczytać tę książkę, poznać inną wizję dziejów naszego kraju i zastanowić się nad nimi przez chwilę.






AHL







Książka wydana przez





Komentarze