Siostry - Michelle Frances - recenzja




Michelle Frances jest autorką książki pt. „Siostry”, jaką miałam okazję ostatnio przeczytać. Przedstawia losy trzech kobiet: matki Susanny i jej dwóch córek: rezolutnej, mądrej i nieco asekuranckiej Abby oraz Ellie – ślicznej dziewczyny, która swoim urokiem kradnie serca.

Dzieciństwo każdej z dziewcząt wyglądało inaczej. Młodsza, Ellie, dużo chorowała w dzieciństwie. Przez złe samopoczucie opuszczała szkołę, nie potrafiła się skupić, była obiektem drwin rówieśników. W tym samym czasie starsza z sióstr, nie mogąc liczyć na uwagę i sympatię matki, skupiła się na sobie i byciu samowystarczalną.

Po wejściu w dorosłość drogi córek jeszcze bardziej się rozeszły. Ellie pracowała za śmieszne pieniądze w szkole, a Abby, która dzięki swojej zawziętości i mobilizacji zarobiła ponad 2 miliony, przeszła na wcześniejszą emeryturę przed czterdziestką i zamieszkała ze swoim mężem w pięknym domu na Elbie.

Gdy siostra wraz z matką odwiedzają Abby, dochodzi do dziwnego wypadku. Na światło dzienne wychodzą dawno skrywane sekrety. Choroba Ellie była spowodowana celowym podawaniem jej paracetamolu przez matkę? Czy też siostra, w akcie zazdrości, truła ją, a teraz zrzuca winę na mamę? Sytuacja wymyka się spod kontroli, a siostry muszą uciekać przed policją, dokonując przy tym wielu kradzieży i morderstwa. W podróży stopniowo dokonują analizy swojej przeszłości, zaczynają traktować się jak siostry, nie wrogowie.

Książkę czyta się w niesamowitym tempie. Mimo tego, że historia specjalnie mnie nie urzekła, czułam niedosyt emocji i zwrotów akcji, a przy tym wszystko było przewidywalne, nie mogłam narzekać na zbyt wolny rozwój sytuacji. Osobom, które nie lubią długich opisów otoczenia w książkach i liczą na szybkie przejście do konkretów mogę ją polecić, ale ja raczej nie zapamiętam jej na długo.





Natalia B.






Książka wydana przez




Komentarze