Gambit królowej - Walter Tevis - recenzja


Tytuł przywołuje na myśl partię szachów i tak też jest, powieść przedstawia historię osieroconej dziewczynki odkrywającej w sobie zamiłowanie do królewskiej gry. Przytłoczona atmosferą sierocińca mała Beth nieoczekiwanie zaskakuje tempem zdobywania wiedzy i poziomem umiejętności swojego pierwszego nauczyciela, szkolnego woźnego, który wprowadza ją w tajniki szachów, a potem szokuje kolejnych grających. Zgłasza się do turniejów i wygrywa z pewnymi siebie mężczyznami, gdyż oni zdominowali świat tej dyscypliny, a ich uśmiech politowania na widok dziewczyny jeszcze bardziej wzmacnia jej ambicję, wolę walki i żądzę zwycięstwa. W osiąganiu coraz wyższych celów nie przeszkadzają jej problemy związane z okresem dojrzewania, kłopoty finansowe, ani bariery stawiane przez arcymistrzów.

Jednak nie jest to tak do końca „cukierkowa opowieść” w amerykańskim stylu. Fabuła, choć zawiera elementy charakterystyczne dla tego typu utworów (np. zmagania z twardym życiem, dążenie do celu, sceny trzymające w napięciu, niezłe dialogi), ujawnia narastające kłopoty Beth z lekami, a potem z alkoholem. Nieuchronnie zbliża się do punktu kulminacyjnego swojej kariery, a być może całego życia, mimo że jest bardzo młoda. Co stanie się z niesamowitą szachistką, czy zdoła pokonać „szachujące” ją życie, które w pewnej chwili rzuci jej krótko: „mat”? Czy królowa po efektownym gambicie poprowadzi partię życia ku wygranej?

Warto przeczytać i przekonać się. Polecam tez serial nakręcony na podstawie powieści Waltera Tevisa, co zdarza mi się niezwykle rzadko, gdyż ogromna większość ekranizacji gubi większość treści literackiej. Tutaj jednak, dzięki formie serialowej, udało się ukazać większość scen, naprawdę trzymającą w napięciu akcję, a zwłaszcza wciągające i pełne dramaturgii partie szachów.





ZJ






Książka wydana przez



Komentarze