Najlepszy. Gdy słabość staję się siłą - Łukasz Grass - recenzja

Powieść biograficzna oparta na niesamowitej i przejmującej historii Jerzego Górskiego. To jedna z tych książek, w których poczucie utożsamiania się z bohaterem jest szczególnie ciężkie. Z drugiej strony to opowieść przenosząca nas w świat, który staje się dla nas w pełni rzeczywisty, mimo iż się z nim nie zetknęliśmy. Szczegóły oraz brutalność ukazanych wydarzeń budują w czytelniku wrażenie, jakby sam znajdował się w piwnicy jednego z głogowskich bloków, czekając na następną dawkę heroiny. W zestawieniu do tego strasznego i okrutnego świata autor zabiera nas do miejsc, gdzie Jerzy Górski stawia swoje pierwsze kroki w niszowej wtedy w Polsce dyscyplinie - triathlonie, od zawodów na pobliskim jeziorze po Ironmany w Kalifornii i Alabamie. Kontrast zawarty w tej opowieści jest niewiarygodny. Ciężko jest sobie wyobrazić, w jaki sposób można aż tak diametralnie zmienić swoje życie? W odpowiedzi na to pytanie pozostają nam słowa samego Górskiego „W życiu wszystko robiłem na maksa, ćpałem na maksa, więc też trenowałem na maksa”.

Podejmowana tematyka oprócz niesienia z sobą niesamowitej motywacji do walki o swoje marzenia jest także moim zdaniem szczególnie ważna oraz wartościowa dla dzisiejszej młodzieży. Opisy walki z uzależnieniem w Monarze przyprawiają o dreszcze. W czasach, w których problem zażywania narkotyków znowu powraca, zbierając przerażające żniwo, książka Łukasza Grassa mogłaby być dołączona do listy lektur, ponieważ jej wartość merytoryczna jest nie do podważenia.

Postacie opisane w książce takie jak Marek Kotański - twórca idei Monaru stanowiły wtedy światełko nadziei dla narkomanów dążących powoli do samo destrukcji. Mimo, że dyrektora ośrodków systemu przeciwdziałania narkomanii już z nami nie ma, to jego dzieło trwa, aż do dziś ratując wielu ludzi przed uzależnieniami. Współcześnie jedną z organizacji zajmującą się tą tematyką jest SIN, czyli Społeczna Inicjatywa Narkopolityki, organ działający non profit zajmujący się nie tylko prewencją, ale także edukacją młodzieży w temacie narkotyków. Uważam, że temat pomocy osobą uzależnionym jest także powodem, dla którego warto sięgnąć po tę książkę.

Książka ta jest dla mnie szczególnie wartościowa ze względu na ukazaną w niej piękną ideę sportu. Perfekcyjnie obrazuje rolę, jaką sport może wywołać w życiu człowieka, który znalazł się na dnie. To jak sport rywalizacja i przekraczanie coraz to kolejnych barier sprawiły, że Jerzy Górski zamienił swoje uzależnienie od narkotyków na uzależnienie od uprawiania sportu. To jak wiele razy „upadał” na tej drodze sprawiło, że tylko bardziej wierzył w to, co może osiągnąć w ten sposób zostając Mistrzem Świata na dystansie Double Ironmana.





Rysiek, lat 18 
 
 
 
 
Książka wydana przez Wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o.

Komentarze