Tkanki - Dominika van Eijkelenborg - recenzja

Autorka Dominika van Eijkelenborg jest Polką na stałe mieszkającą w Holandii. „Tkanki” to jej druga powieść po „Kiedy będziemy deszczem". Jest to powieść młodzieżowa poruszającą ważną tematykę, jaką jest transplantologia.

Serce nastoletniej Evi Brouwer coraz gorzej pracuje, choć jest młoda i powinna cieszyć się życiem, to czas spędza w szpitalach, jest coraz słabsza. Zostaje wpisana na listę osób oczekujących na przeszczep. Poznajemy jej życie nie tylko z jej perspektywy, ale i jej rodziców, a zwłaszcza matki, która wiele poświęca, by życie jedynej córki wyglądało w miarę normalnie. Nagle pojawia się szansa na nowe życie. Evi ma nowe serce, ale ktoś musiał stracić życie. Po operacji się zmienia. Jej charakter, upodobania i zainteresowania, a nawet znajomi. Czy Evi dowie się komu zawdzięcza swoje nowe życie? I jak wykorzysta swoją szansę?

Powieść porusza ważne tematy takie jak choroba młodego człowieka, nagła śmierć, więzi rodzinne, a także zjawisko zwane pamięcią komórek. Książkę pomimo jej rozmiarów, czytało mi się szybko. Byłam ciekawa, jak potoczą się losy głównej bohaterki, jej rodziny i przyjaciół. Poznajemy też osobę i jej rodzinę, która zostaje dawcą. Młodą i pełną planów, która ulega wypadkowi...

Czytają książkę, może zadawać sobie wiele pytań i zastanowić się nad kwestami dotyczącymi oddawania narządów do przeszczepów.






Ika, lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo Kobiece

Komentarze