Połów - Asako Yuzuki - recenzja



Asako Yuzuki
to bestsellerowa japońska autorka. Jej książki docierają do czytelników z całego świata, a ostatnim głośnym wydaniem była powieść „Masło” Zadebiutowała zbiorem opowiadań „Shūten no ano ko - po" polsku: „Dziewczyna z ostatniej stacji".

„Połów” nie jest typową książką. Opowiada na pierwszy rzut oka normalną historię dwóch odmiennych, ale jednak podobnych do siebie kobiet. Shōko Maruo, która prowadzi bloga, gdzie relacjonuje swoje nudne, powolne życie, niezapracowanej pani domu, oraz Eriko Shimury spełniającej się w pracy kobiecie, która zamieszkuje wraz z rodzicami jedną z dzielnic w Tokio. Jedyne co je łączy, to brak typowej kobiecej przyjaciółki. Eriko wolny czas spędza jednak na czytaniu bloga pisanego przez Shōko. Pewnego razu spotyka ją, a w jej głowie zapala się nadzieje, że obie połączyła przyjaźń.

Powieść ta zaczyna się niewinnie. Prosty do zrozumienia język oraz dobre tłumaczenie pozwalają na pełne zaangażowanie się w historię. Autorka w pewnym momencie jednak zmusza czytelnika do zwątpienia w wyidealizowaną relację nakreśloną przez natrętną Eriko, zgrabnie wrzucając nas w sedno całej fabuły.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Asako Yuzuki, choć wielokrotnie chciałam się wcześniej pochylić nad „Masłem”. „Połów” porządnie mnie zmotywował do zabrania się za kolejną lekturę autorki. Powieść ta zdecydowanie wywołuje w czytelniku wiele uczuć, nawet tych sprzecznych. Myślę, że każdy powinien poświęcić jej czas w te upalne dni, ponieważ lektura ta na pewno umili czas.






N.K.








Książka wydana przez






Komentarze