Motylki - Laurie Halse Anderon - recenzja


 „Motylki wstrząsająca opowieść anorektyczki” autorstwa Laurie Halse Anderon to opowieść o osiemnastoletniej Liz cierpiącej na anoreksję. 

Kto w dzisiejszych czasach nie dąży do doskonałości? Liz chce być idealna i dąży do tego odchudzając się. Liz poznajemy w momencie, gdy dowiaduje się, że jej przyjaciółka zmarła. Ona sama wyszła ze szpitala i „walczy” z anoreksją. 
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.”

Książka jest poruszająca. Narratorem jest Liz. Czytając książkę czytamy jakby jej pamiętnik. Znajdują się tu przekreślone, niechciane słowa/litery. Bohaterka jest realistyczna, a jej przeżycia wewnętrzne nadają jeszcze większy realizm książce.

Laurie Halse Anderson ukazuje tok myślenia anorektyczek, ich liczenie kalorii każdego posiłku. Osobiście nigdy nie miałam problemów ze swoją wagą, jednak ta książka pomogła mi zrozumieć przez co przechodzą ludzie cierpiący na anoreksję.  


„Motylki” bardzo wciągają, zamykają w świecie Liz i nie do końca chcą z niego wypuścić. Szok podczas czytania towarzyszy od pierwszej do ostatniej strony. Książka jest jednocześnie świadectwem choroby i przestrogą. Nie jest to książka dla ludzi bardzo wrażliwych.

 

                                                    Małgorzata Kotowska, lat 18






Za książkę dziękujemy Wydawnictwu

Komentarze

  1. Szczerze mówiąc bardzo się zawiodłam na tej książce. Z wielu powodów... Zapraszam do przeczytania recenzji: http://recenzentki-ksiazkowe.blogspot.com/2013/06/motylki.html

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza