Amazonia - James Rollins - recenzja

James Rollins to amerykański pisarz mający na swoim koncie kilkanaście książek. Miałam okazję przeczytać jego powieść pt. „Amazonia".
 

Parę lat wcześniej z wyprawy naukowej w głąb amazońskiego lasu deszczowego nie wrócił ojciec Nathana Randa - Carl. Poszukiwania nic nie dały. Niespodziewanie odnajduje się jeden z uczestników. Niestety jest zbyt słaby, bo opowiedzieć, co się wydarzyło, wkrótce umiera. Jego śladami rusza kolejna ekipa m.in. Nathan, jego przyjaciele: półkrwi Indianin Manny ze swoim jaguarem Tor-torem i profesor Kouwe lingwista, antropolog i botanik oraz pracownicy międzynarodowej korporacji Tellux z grupą ochraniających ich Rangerów. Chcą wiedzieć, nie tylko co się stało z poprzednikami, poznać budzące wśród tubylców przerażenie plamie Indian Ban-ali - Krwawych Jaguarów, ale i znaleźć lekarstwo na rozprzestrzeniającą się nagle zarazę.

Jest to książka z rodzajów tych to, co człowiek chce przeczytać jak najszybciej, by dowiedzieć się jak, to wszystko się skończy, a równocześnie nie chce, by się skończyła. Przeczytałam z przyjemnością i teraz mi smutno jak to już koniec? Jest to świetna powieść przygodowa, nasi bohaterowie, co rusz napotykają na jakieś przeszkody i niebezpieczeństwa. Grozi im nie tylko dzika przyroda, trujące rośliny, jadowite owady, przyczajone w rzece kajmany, czy konkurencyjna ekipa czyhająca za ich plecami, pragnąca wykraść z zyskiem ich odkrycia, ale przede wszystkim niepoznane plemię Indian Ban-ali, za którego tajemnice spora część ekipy zapłaci życiem.

Polecam gorąco, to bardzo ciekawa lektura na upalne dni, można się jeszcze lepiej wczuć się w atmosferę egzotycznej wyprawy w głąb mało poznanej dżungli amazońskiej.

 

Edyta, lat 17



                                        Książka wydana przez Wydawnictwo

                                                                 
http://www.wydawnictwoalbatros.com



Komentarze