Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 17 listopada 2015

Biskup i Trzej Królowie - Andrew M. Greeley - recenzja

Kiedy miałam ostatnio trochę więcej wolnego czasu sięgnęłam po książkę „Biskup i Trzej Królowie”. Jest to książka autorstwa Andrewa M. Greeleya. Był on księdzem katolickim i profesorem socjologii na Uniwersytecie w Chicago. Zmarł niedawno, bo w 2013 roku, ale jego książki nadal mają rzesze licznych fanów. „Biskup i Trzej Królowie” to książka która ma dwa wątki – detektywistyczny i miłosny.

Blackie Ryan, główny bohater powieści, jest biskupem pomocniczym w Chicago. Pewnego dnia jego przełożony prosi go by udał się do Kolonii, by odnaleźć zaginiony relikwiarz Trzech Króli. Zaginięcie jest bardzo tajemnicze, gdyż relikwiarz jest niebywale ciężki i nieporęczny. Blackie ma mało czasu, by dowiedzieć się prawdy. Proboszcz katedry nie chce zgłaszać sprawy na policję, aby turyści nadal przybywali do świątyni, czcząc kopię wielkiego dzieła. Drugi wątek to sprawy sercowe. Siostra naszego głównego bohatera wie, że swego czasu jej syn zakochał się w pewnej mieszkance Kolonii, i podstępem wysyła go z wujkiem do Europy. Jakie jest ich wielkie zdziwienie, gdy dziewczyna czeka na nich na lotnisku – została przydzielona, by pomóc przybyszom. I tak młodzi znów się spotykają, a dawne uczucie odżywa. Cindause, bo tak ma na imię dziewczyna jednak skrywa pewien przykry sekret… 


Nasza trójka łączy swoje siły, by odnaleźć cenny skarb. Poszlak jest wiele, jednak sprytny Blackie, wie którą drogę wybrać. Zakończenie zagadki jest zupełnie nieprzewidywalne, a czytelnik poznając je zastanawia się „jak ja mogłem na to nie wpaść !”. Nie spodziewałam się że na tego typu książce można się wzruszyć. Widać jednak można.. W pewnym momencie zostaje poruszony bardzo ważny temat jakim jest przemoc w rodzinie i prześladowanie w szkole. Plusem powieści jest też dosyć dokładny opis Kolonii. Razem z bohaterami odwiedzamy ciekawe miejsca takie jak np. fabryka czekolady, czy wody kolońskiej. Poznajemy również ciekawe części miasta, jak i samą katedrę pod wezwaniem św. Piotra i NMP. Bohaterowie od razu zyskali moją sympatię, gdyż dopełniają się swoimi charakterami i z przyjemnością czyta się ich dialogi.

Książkę czyta się niestety dosyć wolno, ale treść wynagradza wszystko. Mnie wciągnął bardziej wątek miłosny, co chwile zadawałam sobie pytanie, co będzie z Cindause i Peterem? Pod koniec książki autor odpowiada na to pytanie, a Cindause, wyjawia swój wielki sekret.. Książkę polecam młodzieży jak i starszym czytelnikom. Jest idealna na długie jesienne wieczory.

Weronika, 16 lat


Książka wydana przez


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz