Czarny Książę - Katarzyna Michalak - recenzja

Miałam już okazję zapoznać się z twórczością Katarzyny Michalak. Jej „Sklepik z Niespodzianką” bardzo mi się podobał. Jeszcze większym sentymentem darzę „Mistrza”, który decydowanie trafił na listę moich ulubionych książek. Teraz przyszedł czas na długo wyczekiwanego przeze mnie „Czarnego Księcia”.

Maksymilian Romanow - bogaty, nieziemsko przystojny magnat. Można powiedzieć, pan i władca Miasta. Jest bezwzględny. Budzi strach, respekt i wielkie pożądanie. Pewnego dnia jego oczom ukazuje się piękna Konstancja Lubowiecka - siostrzenica Klary Gott, damy, która nie jest darzona zbytnią sympatią na salonach. Od tego czasu jego myśli będzie zajmowała tylko ta prześliczna, niewinna istota. Czy połączy ich romantyczna miłość? Czy Maksymilian nie okaże się poszukiwanym od dłuższego czasu mordercą, który sieje strach w Mieście?

Książka mnie absolutnie zaszokowała. Przyznaję, że spodziewałam się gorącego romansu, a tu taka niespodzianka. Niesamowite napięcie. Szybka akcja i jej zwroty w najmniej oczekiwanym momencie. Lubię książki, które wzbudzają takie emocje. Trochę namiętności (może nawet więcej niż trochę), dużo sensacji, momenty mrożące krew w żyłach. To jest to coś, co nie pozwala oderwać się ani na chwilę od dobrej lektury. Taki jest właśnie „Czarny Książę” Katarzyny Michalak.

Pierwszy raz nie trafiłam z wytypowaniem bohatera odpowiedzialnego za popełnione zbrodnie. To duży plus. Myślę, że spokojnie można zaliczyć powieść do thrillerów i to tych lepszych. Dla takich tytułów warto czytać książki. Co tu dużo mówić.. świetna autorka, świetny styl, świetna akcja. Polecam!

 


Merry, lat 20





Książka wydana przez Wydawnictwo Filia

Komentarze