Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

czwartek, 16 maja 2013

Sen pod baobabem - Tadeusz Biedzki - recenzja



Tadeusz Biedzki, przedsiębiorca, podróżnik i dziennikarz, od lat podróżuje wraz z żoną po świecie. Fascynują go kraje egzotyczne i Trzeci Świat. O tym właśnie opowiada książka "Sen pod baobabem". Autor opisuje tu swoje przeżycia z podróży do północno- zachodniej Afryki.

Książka przepełniona jest opisami życia i mentalności ludzi z Czarnego Lądu. Opowiedziane są tu nie tylko historie ludzi czarnoskórych, lecz także Europejczyków, którzy zamieszkali w Afryce, niekoniecznie z własnej woli. Autor odwiedza wiele fantastycznych wiosek, poznaje wielu ludzi, którzy opowiadają mu o swojej przeszłości i zwyczajach. Książka jest głównie podróżnicza. Tadeusz Biedzki zwiedzając nawet bardzo niebezpieczne miejsca Afryki opowiada nam o tym, jak żyją mieszkający tu ludzie. Książka ma jednak również charakter przygodowy - przez całą lekturę przewija się postać Xaviera. Jest on osobą niebezpieczną, przysparzającą małżeństwie wiele problemów.

Książki podróżnicze są moim ulubionym gatunkiem, dlatego też bardzo chętnie sięgnęłam po tę książkę. Uwielbiam opowieści o ludziach zamieszkujących Afrykę. Wydaje mi się, że jednak nie odważyłabym się tam pojechać. Mimo, że można tam spotkać wiele gościnnych i otwartych ludzi, Afryka, którą opisuje Biedzki jest pełna śmieci, brudu i chorób. Mnie osobiście najbardziej podobała się część o Tauregach - niebieskich rycerzach. Fascynujące jest to, że przemierzają Saharę, wiedząc dokładnie w którą stronę zmierzać - ludzie wolni jak ptak. Również historia o matce, która chciała oddać Biedzkim swoją córkę, by miała szansę dorastać w dobrych warunkach była poruszająca.

Jest to bardzo dobra książka dla ludzi lubiących dowiedzieć się więcej o świecie Afryki. O ludziach, którzy nie przejmują się jutrem, którzy są w stanie czekać godzinami, nie wstydzą się swojej biedy, odpoczywają mimo tego, że nie pracują. Szczerze polecam tę książkę każdemu. Przedstawia ona ludzi, których życie codzienne jest nam bardzo odległe.


Risshy, lat 17


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz